page2-406px-Lucyna_Ćwierczakiewiczowa_-_365_obiadów_za_5_złotych.djvuAutorka, Lucyna Ćwierczakiewiczowa, w swojej książce kucharskiej odnosi się do pojawiającej się w poprzednim wieku tradycji asymilowania kuchni z dostępnością „plonów” w ciągu całego roku. Dawniej gospodarowanie jedzeniem było ściśle uzależnione od pór roku, ze względu na techniczne trudności związane z dłuższym przechowywaniem i konserwowaniem żywności.

Dzieląc spis potraw na dane miesiące, Ćwierczakiewiczowa zwraca uwagę na dostosowanie potraw do danej pory roku oraz, jeśli w danych miesiącach występuje post, proponuje na ten okres więcej obiadów o charakterze postnym, oznaczając je dla łatwiejszego rozróżnienia na początku swego poradnika krzyżykiem. Takie oznaczenie potraw przywołuje na myśl porady dla gospodyń domowych przekazywane w obrębie ogniska domowego na przestrzeni lat, tym bardziej, że Ćwierczakiewiczowa jest również autorką wydawnictw poświęconych kursowi prowadzenia gospodarstwa dla kobiet, przepisów na różnorodne przetwory oraz poradnika porządku, dlatego postrzeganie książki kucharskiej jako poradnika dla kobiet wydaje się jak najbardziej słuszne, a tezę potwierdza wprowadzenie sporządzone przez samą autorkę:

.

„Uważam za właściwe dodać, że świeżość i wybór dobrego prowiantu jest pierwszym warunkiem dobrej kuchni, bo ze złych rzeczy nic dobrego wytworzyć nie można. Dyspozycja w moich obiadach składa się zwykle z czterech dań, osoby oszczędniejszą prowadzące kuchnię z łatwością mogą odrzucić jedną z nich, a obiad stanowić będzie całość. Żonom zawsze powtarzam, że smacznie przyrządzony obiad, jest podstawą szczęścia domowego i dobrego humoru męża.”

.

Można więc śmiało powiedzieć, że jest to książka od kobiety – dla kobiet, gospodyń domowych. Przybliżając przepisy autorka dzieli je bardzo szczegółowo. W książkach kucharskich z poprzednich wieków dania były podzielone na mięsne, bez zaznaczenia o jakie mięso chodzi, a wręcz przeciwnie – pozostawiając czytelnikowi swobodę wyboru mięsiwa. Ćwierczakiewiczowa dzieli jednak rozdziały bardziej precyzyjnie: I zupy, II Rozmaite dodatki do zup, III Sosy, IV Ciasta do pasztetów. Pasztety gorące i zimne, V Paszteciki i pierogi ruskie, VI Wołowina, VII Cielęcina, VIII Baranina, itd., a tych rozdziałów przypada 19 z kilkunastoma lub kilkudziesięcioma przepisami każdy.

Książkę kucharską wieńczą porady praktyczne dla gospodyń dotyczące zarówno organizacji pracy w kuchni jak i praktycznych „sztuczek” kucharskich ułatwiających gospodyni pracę lub polepszających smak potraw. Ponadto autorka, przez całą książkę posługuje się tzw. imperialnymi miarami takimi jak funt, lut, garniec, kwarta. Pod koniec opisuje jednak „zmianę wag naszej na austriacką. Dla Galicyi” przeliczając je na stosowane współcześnie kilogramy i gramy oraz podaje dla gospodyń nie mających czasu na ważenie każdego produktu przelicznik zamiany wagi na miarę.

Książka kucharska nie może obyć się oczywiście bez adnotacji dotyczących estetyki. U Ćwierczakiewiczowej pojawia się rozdział poświęcony eleganckiemu nakryciu stołu. Po ogólnym wstępie dotyczącym stołu autorka skupia się na dekoracjach:

.

„Po rozpostarciu obrusa należy poustawiać przez środek podłuż stołu większe ozdoby, do jakich należą: patery z owocami, żardinierki napełnione kwiatami, patery z konfiturami, lampy albo kandelabry. Sam środek stołu zajmować powinna najokazalsza ozdoba, np. wysoka patera z owocami, a przy domowych uroczystościach, tort jako dekoracja stosowna do uroczystości…”

.

Agnieszka Kaczmarek

Estetyka Kulinarna

Komentarze