Dlaczego doszło do wybuchu „Reakcji pogańskiej”. Czy miała swojego przywódcę? Jakie skutki ze sobą niosła? Na te i inne pytania odpowiada Łukasz Nowok, historyk zajmujący się archeologią, doktorant Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego.
Po pierwsze: to nie było pojedyncze wystąpienie, a raczej seria lokalnych powstań, prawda? Kiedy dokładnie dochodziło do buntów i gdzie?
Dokładnie, była to cała seria mniejszych wystąpień, wymierzonych zarówno w panującego księcia Kazimierza I, ale również w kościół katolicki jak i znaczną część możnych. Z takimi buntami, częściowo religijnymi, mieliśmy w państwie Piastów do czynienia już za czasów Bolesława I Wielkiego (Chrobrego). Wydarzenie z 1038 roku, natomiast było najbardziej radykalnym i okrutnym, dlatego też jest najbardziej pamiętane. Większość działań objęła swoim zasięgiem graniczny Śląsk, oraz Małopolskę i Wielkopolskę, czyli dwie podstawowe części piastowskiej monarchii. Pomięła za to całkowicie Mazowsze, na którym lokalny władyka skutecznie zablokował rozwój powstania.
.
Czy był ktoś kto przewodził lub koordynował te działania?
Raczej nie. Przynajmniej nic nie wskazuje na to, żeby cała seria rozruchów była w jakiś szczególny sposób zorganizowana i skoordynowana. Po wygnaniu Kazimierza i jego matki Rychezy przez możnych, mieszkańcy kraju wykorzystali sytuację i doprowadzili do powstania ludowego, znanego jako „Reakcja Pogańska”. Poszczególne grupy buntowników na pewno miały swoich przywódców, jednak nie było kogoś kto przewodziłby całemu przedsięwzięciu.
.
Jakie są, oczywiście w skrócie, najważniejsze przyczyny wybuchu „Reakcji Pogańskiej”? Kto brał w niej udział?
Nie można wskazać jednej przyczyny wybuchu powstania. Wśród jego przyczyn można wymienić ogólne niezadowolenie najbiedniejszej ludności z narzucenia nowej, nieznanej religii i idącego za tym jej egzekwowania, czasem nawet dość brutalnego. Świadczą o tym wiadomości, mówiące, jakoby za panowania Bolesława Chrobrego za nieprzestrzeganie postu wybijano zęby, a święte gaje wycinano lub święcono. Kolejnym powodem może być również poważne osłabienie władzy zwierzchniej za Mieszka II, kiedy po ruskim najeździe, książę nie był w stanie ponownie narzucić swojej woli znacznej części możnych. Jeszcze innym powodem może być nadmierne obciążenie ludności powinnościami na rzecz księcia jak i kościoła. Jak wiemy lud jest jak osioł. Można mu na grzbiet wrzucić każdy ciężar i pomimo drobnych wyrazów niezadowolenia będzie pracował dalej, aż do czasu kiedy ciężar stanie się za duży – wtedy wierzgnie i pogryzie zrzucając z siebie cały ciężar i odpychając od siebie poganiacza. Tak też było tym razem. Mnogość ciężarów i wygnanie księcia przez możnych doprowadziło do takiego wierzgnięcia i zrywu wymierzonego w przedstawicieli kościoła, możnych i same miejsca nowego kultu.
.
Zbigniew Wojciechowski twierdzi, że jedną z przyczyn były rozruchy, które wywołali jeńcy wojenni przesiedli z Połabia w głąb terenów Polski. Ile w tym prawdy?
Jest to raczej wątpliwa teoria. Po pierwsze nie byłaby to pierwsza grupa jeńców osadzana w głębi kraju, a po drugie rozruchy wywołane przez niewolników, do tego osadzonych w jednym miejscu, zawsze można było szybko zakończyć, po prostu ich likwidując. Co prawda, w wielu powstańczych grupach jeńcy, czy też osiedleńcy mogli stanowić dość spory procent, ale na pewno nie byli samodzielną siłą, ani tym bardziej „pochodnią” od której cały kraj by się „zapalił”.
.
Jak określić Miecława? Był bohaterem, rewolucjonistą czy zwykłym bandytą żądnym władzy?
Z Miecławem, Masławem, czy też Micławem jest zasadniczy problem… Fakt, że zbuntował się przeciwko dynastii panującej, a co za tym idzie, w pewnym stopniu przyczynił się do wygnania Kazimierza z kraju, ale z drugiej przyczynił się do wybuchu powstania ludowego, które zrujnowało kraj i zniszczyło dopiero budowaną organizację kościelną. Dodatkowo podburzone przez niego Mazowsze, na którym ogłosił się księciem (do tej pory piastował urząd cześnika na dworze Kazimierza) praktycznie oderwało się od całości państwa i zaczęło stanowić samodzielny organizm parapaństwowy. To działanie miało też swoją dobrą stronę, gdyż Mazowsze w czasie całej „Reakcji Pogańskiej” najmniej ucierpiało z ręki band chłopskich, ale też nie ucierpiało w ogóle w wyniku najazdu czeskiego Brzetysława I, który wykorzystał sytuację i oderwał od państwa piastowskiego Śląsk i Małopolskę, po czym urządził sobie rajd do Gniezna po szczątki Wojciecha. W tym wypadku pozostaje mi go określić tylko jako żądnego władzy bohatera-rewolucjonistę.
.
Spotkałem się z próbą przedstawienia tych wydarzeń, jako buntu niższych warstw społecznych, kapłanów starej wiary oraz pozbawionych władzy lokalnych przywódców . Czy to prawda?
Choć wielu z nas przypisuje tym wydarzeniom niezwykłe znaczenie, tak właśnie było… Główną siłą buntu była niezadowolona z narzuconych ciężarów ludność. Kwestia religii również jest tutaj bardzo ważna. Prawie 90% społeczeństwa nie wiedziało o co w kulcie Chrystusa w ogóle chodzi. Widzieli jak przychodzą do ich wiosek ubrani w czarne suknie mężczyźni, często z wygolonymi głowami, jak odprawiają jakieś rytuały, i to dość często w gajach czy na uroczyskach poświęconych słowiańskim, „starym” bogom, jak mówią coś w niezrozumiałym dla nikogo języku, głoszą jakieś absurdalne prawa i nasyłają ludzi księcia do ich egzekwowania. To, wraz z ciężarami finansowymi zrobiło swoje. Niestety nie mieliśmy w Polsce żadnego świętego Patryka, który byłby w stanie rodzimej ludności wytłumaczyć o co w nowym kulcie chodzi i dlaczego warto go wyznawać. U nas zabrano się do tego siłą, nasyłając w większości duchownych importowanych z Rzeszy. Jeszcze gdyby byli to duchowni pochodzenia czeskiego, znający słowiańską mowę i potrafiący wytłumaczyć pewne kwestie, albo przynajmniej propagujący „ryt słowiański”, czyli pochodzący ze „szkoły” Cyryla i Metodego, wtedy kwestia niezrozumienia nie wchodziłaby w ogóle w rachubę i całe zajście byłoby dużo łagodniejsze w skutkach.
Na ile rzeczywiście tłem dla „Reakcji” były przyczyny religijne a na ile inne?
Jak już wspomniałem czynnik religijny był tutaj bardzo ważny, choć nie najważniejszy. Pokuśmy się nawet o stwierdzenie, że wszystkie czynniki były równoważne. Państwo w wyniku powstania ucierpiało bardzo mocno, ale tak jak po powrocie Kazimierza z wygnania, udało mu się dość szybko organizację państwową z pomocą cesarza i Kniazia Jarosława Mądrego odbudować i ponownie zhołdować Małopolskę i Mazowsze, tak organizacja kościelna była odtwarzana jeszcze przez jego następcę Bolesława Śmiałego. Tak więc pomimo równoważności wszystkich przyczyn wybuchu powstania, to kościół ucierpiał na nim najbardziej i to nie tylko przez samych lokalnych powstańców, ale też przez najazd Brzetysława.




