Heathens. Stepanovskoye, 30 km from Moscow, Russia. September 24, 2005.Ze względu na swoją rolę, gród był jednym z najlepiej ufortyfikowanych na wyspie. Posiadał potężny wał drewniano – ziemny, ciągnący się na blisko 800 metrów i wysoki na 42 stopy wysokości. Jedna drewniana brama zapewniała zabezpieczenie od wtargnięcia nieproszonych gości, ale była też jedyną drogą odwrotu.

Traciła też cały czas na swojej objętości. Spowodowane to było zabieraniem jej linii brzegowej przez fale Morza Bałtyckiego. Lech Leciejewicz wyróżnia dwa typy kształtowania się organizacji grodowych – pełniące funkcję rzemieślniczo – handlowe i administracyjno – kultowe. 

By mówić o religijnej roli Arkony, należy nadmienić, iż owa rola miała wymiar i pogański i chrześcijański. Działo się tak, ponieważ po opanowaniu przez Duńczyków grodu, (dopiero wyprawa duńska z 1168 roku w całości oddaje wyspę pod władanie Skandynawów), Słowianie zmuszeni byli przyjąć chrzest. Na fali tych zdarzeń na wyspie zaczęto budować kościoły, pierwszy właśnie w Arkonie, na miejscu pogańskiej świątyni. Nie był to jednak odosobniony przypadek, gdyż w ówczesnych czasach było to zjawisko stosunkowo powszechne, wystarczy przytoczyć los Chyżyny, na której biskup Bernon w pierwszej połowie XII wieku postawił kościół na miejscu starej świątyni. 

Można śmiało powiedzieć, że Rugia, a właściwie Arkona, była swoistą stolicą pogańskich wyznawców Świętowita, a co za tym idzie, większości Słowian. Tak naprawdę jednak swoją pozycję uzyskała dopiero po upadku Radogoszczy. Świetnie ujął to Władysław Grabski w popularnej powieści „Saga o Jarlu Broniszu”, gdzie dał wyraz swoim wyobrażeniom życia w Arkonie i Radogoszczy. Ciekawe jest to, że według autora, a co potwierdzają badania, codzienność w tych dwóch grodach wyglądała bardzo podobnie.

Arkona jak zresztą większość ówczesnych grodów miała swoje wewnętrzne prawa, którymi kierowali się mieszkańcy, tworzyły się więc państwa w państwie. Można przypuszczać, że w pierwszej kolejności czuli się bardziej mieszkańcami Arkony, a dopiero później Rugijczykami. Wyżej nadmieniłem, że Arkona była jednym z ważniejszych grodów dla ówczesnych Słowian, czas poprzeć teraz tą myśl. Jako stolica pogańskiego świata, gród zdominowany był przez kult Świętowita. W źródłach zachowała się pierwotna pisownia
imienia Świętowita, która brzmiała Zuantevit. Etymologia imienia tego bóstwa ma ciekawą historię. Badacze nie odrzucają jednoznacznie teorii, która mówi o tym, że na Rugii był rozpropagowany kult świętego Wita, a Słowianie uznali go później jako bóstwo. Jej wątpliwość narasta, gdy zestawimy to z typowymi imionami słowiańskimi, jak Miłowit bądź Siemowit. Otóż imię Świętowit składa się z dwóch części – svęt, co oznaczało „świętego”, bądź „mocnego” i vit, co oznaczało po prostu – „pan”.

Można wysnuć wniosek, że Świętowit miał mieć charakter bóstwa, które miało ogarniać swoją mocą ogół świata. Ciekawym spostrzeżeniem Henryka Łowmiańskiego była deistyczna wizja Świętowita, który jak zegarmistrz, nakręcił zegar świata i pozostawił go samemu sobie. Trącało to niemal o politeizm, jednak jest udowodnione, iż w Arkonie ciągle żywa była prasłowiańska wiara w demony, moc przodków i żywiołów, antropoi zoomorfizm. Tak jednak jak, demony i pomniejsze bóstwa miały wymiar lokalny, tak kult Świętowita miał znaczenie dla całego społeczeństwa. Jego rola była olbrzymia nie tylko dla społeczności całej Rugii, ale praktycznie dla całego pogańskiego świata.  Działo się to za sprawą wróżb bóstwa arkońskiego, z którymi zawsze liczono się przed jakimiś ważnymi wydarzeniami.

Po raz kolejny też można pokusić się o porównanie ze światem antycznym, a konkretnie z wróżbami wychodzącymi od wyroczni z Efezu. Świętowit był nie tylko bogiem zajmującym się sprawami militarnymi, ale również swoją mocą ogarniał sprawy zgoła mniej ważne, jak na przykład żniwa, wesela, etc. Wygląd samej arkońskiej świątyni najlepiej opisuje duński kronikarz Saxo Gramatyk:

.

Zewnętrzny jej obwód dokładną płaskorzeźbą się odznaczał, przedstawiając
prostą i niewydoskonaloną sztuką malarską postacie najrozmaitszych rzeczy. Jedno
tylko było wejście. Samą świątynię podwójny rząd ogrodzenia otaczał, z których
zewnętrzne, ze ścian złożone, dach czerwony pokrywał, wewnętrzne czterema słupami
podparte zamiast ścian świeciło czerwonymi, zawieszonymi zasłonami i z zewnętrznymi
ścianami połączone było tylko poprzecznymi turmami.

.

Z opisu wynika, że świątynia była zbudowana na planie kwadratu, z jednym wejściem, posiadała czerwony dach i zdobiona z zewnątrz płaskorzeźbami. Najprawdopodobniej ściany wykonane były z drewna. W środku znajdował się olbrzymi posąg Świętowita, który budził strach, ale jednocześnie szacunek. Według średniowiecznego kronikarza wyglądał następująco: 

.

W świątyni stał posąg ogromny, wielkością przewyższający postać ciała
ludzkiego, czterema głowami i tyluż karkami wzbudzający zdziwienie, z których dwie
w stronę piersi, a dwie w stronę pleców zdawały się patrzeć…

.

Saxo_horn_oldPonadto atrybutami Świętowita był róg, który trzymał w prawicy (wróżono z niego urodzaj, na podstawie stanu pełności owego kielicha ), to sama wróżba dotyczyła wielkości kołaczu składanego corocznie bóstwu. Trzeba obalić mit, iż Słowianie posiadali wiele świątyń w wielu grodach, wręcz przeciwnie. Miejsca pogańskich kultów budowane były w miejscach szczególnych. Podobnie jak dziś Stolicą Apostolską kieruje głowa Kościoła, tak Arkona była pod kontrolą kapłanów. Nie wiadomo, jak uzupełnili swe szeregi – można pokusić się o twierdzenie, że odbywało się to albo drogą kooptacji, albo dziedziczenia. To oni opiekowali się białym koniem Świętowita (dosiadanym co noc przez niego samego), który służył do wróżb, trzymali pieczę nad skarbem boga, do którego wpływały podatki od mieszkańców, obcych handlarzy sprzedających towary na targu, poławiaczy ryb, korzystających ze słynnych rugijskich łowisk śledzi, a także cześć łupów wojennych.

Zresztą większość ludów słowiańskich miała w zwyczaju przechowywania importowanych i drogocennych przedmiotów w skarbcach świątynnych skarbcach pod czujnym okiem kapłanów. Olbrzymia rola świętych mężów z Arkony wpływała też na politykę wewnętrzną i zagraniczną wyspiarzy, co oznacza, że jarlowie grodów i książęta byli właściwie podporządkowani ich woli. 

„Troja Północy” jednak nie była wyłącznie ośrodkiem religijnym. Ze względu  na umiejscowienie w niej skarbcu Rugian, Arkona musiała też posiadać zaplecze militarne, jak i zabudowę, która pozwalała skutecznie bronić się przed najeźdźcami, chcącymi wykraść tajemnice Świętowita. Świątyni przypisany był oddział 300 doborowych wojowników z końmi, którym jedynym zadaniem była obrona kąciny, a podlegli byli wyłącznie arcykapłanowi. 

Wielkim błędem byłoby nie zaznaczyć, że od przełomu wieku X i XI Arkona, jak i właściwie cała Rugia, była ostatnim bastionem pogaństwa, gdyż tylko tam oficjalnie czczono pogańskich bogów. Nie można jednak twierdzić, że tylko Rugijczycy mieli monopol na pogaństwo, gdyż nie sposób stać się neofitą z dnia na dzień, jest to dużo bardziej złożony proces. Nie ulega jednak wątpliwości, że owa grupa neofitów, która ciągle żyła pogaństwem, robiła to niejako po kryjomu.

.

Krzysztof Marcin Stachura

Komentarze