Jasnego czarnego początki

Co ciekawe w Neolicie, o czym świadczą wykopaliska z różnych stanowisk w całej Europie, zgoła inaczej patrzono na straszliwy czarny bez. Tak naprawdę… zupełnie inaczej. Jak się okazuje, hyćka była niczym innym jak tylko najstarszą na świecie apteką. W okresie późniejszym przeróżne kultury europejskie opierały swe magiczne praktyki właśnie na czarnym bzie.

Kto wie? Może właśnie w ten sposób ludzie sprowadzili złe duchy i demony, by zamieszkały w czarnym bzie?

Z tego co wiemy, do pewnego momentu, wierzono, że jakikolwiek kontakt z hyćką nasycał energią życiową, dawał odwagę, siłę wewnętrzną i zewnętrzną, a nawet uruchamiał „dziki” popęd płciowy. W dodatku, co wiąże się z poprzednimi punktami, bez był źródłem młodości i witalności. Na tym tle trzeba stwierdzić, że czarny bez spotkała ta sama kara, która dotknęła mandragorę, czyli „starożytne ziele miłości” związane z sakralną prostytucją na Bliskim Wschodzie i czarną magią w średniowiecznej Europie (warto przeczytać: Mandragora i prostytucja sakralna). 

Jeszcze inną magiczną mocą hyćki było uzdrawianie. Ze szczątków niemowląt złożonych u stóp czarnego bzu (archeobotanika) wynika, że Europejczycy wiązali z krzewem wielkie nadzieje. Bez miał ratować przed śmiercią i to w sytuacji, gdy wszystko inne zawiodło. Taka terapia nie zawsze okazywała się skuteczna, ale któż odbierze resztki nadziei matce płaczącej nad umierającym niemowlakiem?

.

czarny bez, źródło: Pixabay.com

czarny bez, źródło: Pixabay.com

.

Warto wiedzieć, że nie wszystkie z wymienionych przesądów są nieprawdą. Kwiaty hyćki zawierają bardzo wysoką ilość flawonoidów oraz kwasów fenolowych. Oprócz tego, są bogate także w kwasy organiczne, sterole, olejki, garbniki, triterpeny, sole mineralne oraz jeszcze kilka trudnych do wymieniania i niezwykle zdrowych substancji. Efektem tego wszystkiego jest to, że czarny bez jest świetnym lekarstwem na gorączkę, działa moczopędnie, działa wręcz cudownie na włosy i paznokcie. Można nim również płukać chore gardło oraz leczyć zapalenie spojówek.

No dobrze, ale to tylko kwiaty. Prawdziwą bombą, na miarę aronii lub Little Boy, są owoce hyćki. Posiadają one pektyny, garbniki, kwasy owocowe, witaminę C i A, wapń, potas, sód, glin i żelazo. Poza tym co dają kwiaty, owoce dodatkowo działają oczyszczająco na organizm i są niezastąpione w walce z bólem. Jeśli masz problem z toksynami to przetwory z owoców czarnego bzu są z pewnością dla Ciebie. Stany zapalne jelit, żołądka, dwunastnicy lub zaparcia, choroby skóry (łuszczyca) itp, ustępują pod dotykiem owoców hyćki, jakby starodawne demony same przeganiały je z naszych ciał. 

Innymi słowy: czarna legenda, choć ciekawa i miejscami straszna, nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Jak się okazuje czarny bez jest jedną z najzdrowszych roślin, a z jej dobrodziejstw warto korzystać zarówno w chorobie, jak i profilaktycznie. 

Mam nadzieję, że przyłączycie się do naszej inicjatywy i wspólnie ze Smakami z Polskimi będziecie odkłamywać czarną legendę czarnego bzu.

.

Jakub Napoleon Gajdziński

Komentarze