Historyczna stopa zwrotu, choć bardzo istotna, nie powinna być jedynym kryterium wyboru funduszu inwestycyjnego. Przed powierzeniem komuś naszych pieniędzy, warto sprawdzić reputację danego Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych, choćby zasięgając opinii w internecie oraz analizując dotyczące go komunikaty sprawującej pieczę nad rynkiem finansowym Komisji Nadzoru Finansowego.

Bezpieczeństwo naszych pieniędzy jest najważniejsze, dlatego trzeba poświęcić trochę czasu na analizę strategii inwestycyjnej funduszu. Warto na przykład sprawdzić stopień koncentracji środków funduszu w papiery jednego emitenta lub wybrany segment rynku. Jeśli okaże się, że przykładowo proponowany nam fundusz  jest w dużym procencie skoncentrowany na inwestycji w kilka spółek, to trzeba mieć świadomość, że jest to być może inwestycja potencjalnie zyskowna, ale na pewno bardziej ryzykowna.

Bezpieczniejszym rozwiązaniem jest także wybór tych funduszy, które mogą inwestować na większej ilości rynków (np. w kilku krajach). Taka potencjalna dywersyfikacja wewnątrz funduszu pomaga chronić przed niemiłymi niespodziankami związanymi ze spadkami danego rynku. Osobom, które chcą zainwestować większe kwoty zalecałbym ich podzielenie między różne fundusze, inwestujące w różne klasy aktywów.

Decydując się na konkretny fundusz lub fundusze, trzeba też koniecznie sprawdzić, jak zachowują się one na w dłuższym terminie na tle benchmarku, stanowiącego punkt odniesienia funduszu, pozwalającego na obiektywną ocenę pracy zarządzających.

1335179197logo-f-trust-i-caspar

I ostatnia uwaga, ale wcale nie najmniej ważna. Należy unikać kupowania funduszu w instytucji, która ma ich w swojej ofercie niewiele. To bowiem skazuje nas na dyktat sprzedającego i niewielką możliwość wyboru. Lepiej skorzystać z bogatej oferty, bo wówczas mamy pewność, że znajdziemy fundusz lepiej skrojony do naszych potrzeb.

.

Krzysztof Jeske, prezes F-Trust

Analityk F-Trust (więcej na stronie F-Trust)

Komentarze