827055_47692225Sadownictwo to kolejny temat związany z „zapleczem” kuchni Słowian, który również dotyka kultury i zwyczajów naszych przodków. W tym przypadku nawiążemy również do… polityki międzynarodowej! Sadownictwo może wydawać się nam trochę „ekstrawaganckie” i nie do końca przystające do funkcjonującego na temat dawnych Słowian stereotypu. No cóż, Smaki z Polski, starają się obalić ten stereotyp i przybliżyć szerszej publiczności jak niesamowitą kulturę stanowili nasi przodkowie. Część tej kultury to również sadownictwo, a zatem do dzieła!

Co hodowano?

Znaleziska archeologiczne potwierdzają, że pozostałości owoców (głównie pestki), że nasi przodkowie hodowali w sadach, przynajmniej według niektórych, to samo co my dzisiaj! Jak mówi choćby J. Kostrzewski:

„[…] plemiona prapolskie hodowały w swych sadach już niemal wszystkie znane dzisiaj drzewa owocowe oraz niektóre krzewy”

Bardziej krytyczne podejście do tematu przedstawia W. Hensel:

„Znajdując pestki różnych fruktów, niełatwo jest w każdym przypadku rozstrzygnąć, czy mam do czynienia z owocem importowanym, czy wyhodowany, w sadzie czy też spadłym z drzewa rosnącego w polu.”

Dla poparcia swojego podejścia W. Hensel podaje następujący przykład „dziko” rosnących drzew owocowych:

„Niekiedy występowanie ich było wynikiem przypadku, podobnie jak często dochodziło do niezamierzonego sadzenia ich na miedzach przy okazji odbywania czynności fizjologicznych, co na Polesiu wyraziło się nawet w specjalnym powiedzeniu: „Paszou da wietru kab posadzić hruszu”

SONY DSCTo urocze w swej prostocie wyjaśnienie powszechnie znanego z historii zjawiska grusz rosnących na miedziach, które potocznie nazywano „srulkami”. Nie wchodząc jednak w szczegóły akademickiej dyskusji o tym czy wszystkie znane dawnym Słowianom drzewa owocowe rosły w sadach czy raczej zbierano ich owoce z drzew „dziko” rosnących (na co wskazują odnalezione na osadzie Parchatce na Lubelszczyźnie nasiona jabłoni dzikiej), ograniczę się za Hanną i Pawłem Lisami, autorami opracowania „Kuchnia Słowian. Żywność, potrawy i nie tylko”, do podania obszernej (jak się okazuje) listy owoców jadalnych znanych we wczesnym średniowieczu.

.

Owoce znane we wczesnym średniowieczu

 „Większość drzew ich sadów to jabłonie, śliwy i brzoskwinie”

Ibrahim ibn Jakub

Świadectwo arabskiego podróżnika jest oczywiście ważne, ale o wiele więcej możemy się dowiedzieć dzięki wykopaliskom archeologicznym. W warstwach kulturowych wczesnego średniowiecza z terenu Polski odnaleziono pestki następujących owoców:

  • jabłoń
  • grusza pospolita
  • śliwa
  • śliwa lubuszka
  • śliwa domowa (węgierka)
  • wiśniośliwa
  • brzoskwinia
  • czereśnia
  • wiśnia
  • wiśnia zwyczajna
  • wiśnia karłowata
  • winorośl właściwa

900427_15374366Znaleziska te pochodzą z ważnych dla rodzącej się polskiej państwowości ośrodków jak Gniezno, Poznań, Giecz, Ostrów Lednicki, Santok, Opole, Kraków, Wrocław, Gdańsk, Szczecin, Wolin, Kołobrzeg i Tym nad Łęczycą. 

Za wyjątkowe na terenie Słowiańszczyzny zachodniej należy uznać występowanie orzecha włoskiego! Jego szczątki odkryto w Opolu, Wrocławiu i Szczecinie. W przypadku tego ostatniego, odkrycie skorupy orzecha było potwierdzeniem przekazu pisanego. Ebbo, autor żywota biskupa Ottona, wspomina, że w Szczecienie rósł „wielki orzech poświęcony bóstwu a w jego korze mieszkał kapłan żywiący się jego owocami.”

Słowianie i winorośl?

900424_73675648Wcześniej wspomniałem o winorośli i z pewności warto się chwilę pochylić nad tym tematem. Ów krzew owocowy dotarł do nas z terenów Europy południowej i na początku, siłą rzeczy, zadomowił się wśród Słowian południowych, czyli na Bałkanach. Potem prawdopodobnie dotarł do terenów dzisiejszych Węgier, Rumunii, Moraw i Słowacji. Działo się to na przełomie VIII i IX wieku. Słowianie nadłabscy, czescy i wschodni poznali ją w wiekach X i XI. Najstarsze znaleziska pestek winogron na terenie Polski, w Gnieźnie i Poznaniu, pochodzą z tego samego okresu.

Za sprawą biskupa Ottona z Bambergu, co potwierdza relacja Herborda, winorośl dotarła w XII wieku również na Pomorze. Kostrzewski zwraca uwagę, że hodowla winorośli na terenach Słowiańszczyzny to zasługa duchowieństwa chrześcijańskiego, które używało wino do celów liturgicznych. Taniej i prościej było wyrabiać je na miejscu niż sprowadzać z dalekiej Italii lub Frankonii. Jak wyglądała praca w słowiańskiej winnicy możemy zobaczyć na spiżowych Drzwiach Gnieźnieńskich z XII wieku.

Nie tylko winogrona…

750910_11438113…również inne owoce mogą być świadectwem dalekosiężnych kontaktów handlowych i kulturowych naszych przodków. Brzoskwinia, której narodziny to najprawdopodobniej III tysiąclecie przed Chrystusem pochodzi z… Chin. Do Polski dotarła prawdopodobnie przez Persję, Włochy, Francję i Niemcy gdzieś w IX-X wieku. 

Inny ciekawy owoc, wiśniośliwa pochodzi z zachodniej Azji i Kaukazu i dotarła do nas w podobnym co brzoskwinia okresie. Dla porównania należy dodać, że w Niemczech pojawiła się dopiero w XVII wieku!

Większość przytaczanych znalezisk pochodzi z dużych ośrodków grodowych, które w okresie państwowym przerodziły się w ośrodki miejskie. Jest oczywiste, że były one zamieszkane, głównie przez elity społeczne na które było to stać. Czy oznacza to, że sady posiadali tylko najbogatsi? Nie sposób tego wykluczyć. Pomocna wydaje się sugestia Kostrzewskiego, który uważa, że pestki odnalezione np., w Kłecku, Niestronnie czy Łoniewie obalają tę teorię.

„Wolno uważać je za dowód znacznego rozpowszechnienia sadownicta”

 

Opracował: Jakub Napoleon Gajdziński

Źródło: „Kuchnia Słowian. Żywność, przepisy i nie tylko” H. i P. Lis

Komentarze