Garść historii i ciekawostek na temat chmielu

„Nowoczesną” odmianę chmielu, czyli tą o której zastosowaniach pisałam powyżej, uzyskano gdzieś na przełomie I i II wieku naszej ery. Oryginalnie chmiel pochodzi z Egiptu lub Doliny Żyznego Księżyca – trudno jednoznacznie określić co jest ojczyzną tej niesamowitej rośliny, ponieważ starożytne cywilizacje tego regionu korzystały z chmielu od początków swojego istnienia. Mówi się, że pierwszej opowieści jaką stworzyła ludzkość – Eposie o Gilgameszu – chmiel jest składnikiem „eliksiru nieśmiertelności”, ale nikt nie jest w stanie ostatecznie potwierdzić czy Sumerowie widzieli w nim sposób na życie wieczne.

Współczesne piwa i ale’e są do siebie podobne, ale oryginalnie „ale” było określeniem piwa w skład którego nie wchodził nasz bohater. Ale jest napojem Anglo-Saxonów, podczas gdy piwo pochodzi z ziem słowiańskich i germańskich.

Uprawę chmielu na skalę „przemysłową” rozpoczęto w zachodniej Europie we Flandrii, gdzieś w połowie XV wieku. Stamtąd jeden z kulinarnych władców Polski wyruszył na podbój wysp brytyjskich, gdzie wciąż królowały pozbawione chmielu ale’e. Brytyjczycy rozpoczęli import chmielu, ale w 1603 roku Parlament zablokował tę działalność uznając flandryjski chmiel za truciznę. Na tych, którzy sprowadzali roślinę do Anglii nałożono wysokie kary pieniężne, choć wtedy chmiel używano jedynie po to, aby ratować piwo przed zepsuciem.

Warto pamiętać, że w tym samym okresie na wschodzie Europy bez przeszkód uprawiano chmiel, a nasi przodkowie byli w nim wręcz zakochani. Dowodem na to jest fakt, że pierwsza polska piosenka jaką znamy opowiada właśnie o chmielu! Jej nowoczesne interpretacje można znaleźć w serwisie youtube.com, poniżej jedna z nich.

.

.

 

Oryginalny tekst (w nagraniu jest trochę inna wersja):
Oj, chmielu, chmielu, ty bujne ziele,
Nie będzie bez cię żadne wesele,
Ref: Oj, chmielu, oj, niebożę,
To na dół, to ku górze,
Chmielu niebożę!
lub w wersji:
Oj, chmielu, oj niebożę,
niech ci Pan Bóg dopomoże,
chmielu niebożę.

Ażebyś ty, chmielu, na te tyczki nie lazł,
A nie robiłbyś ty z panienek niewiast.
Ref: Oj, chmielu, oj, niebożę…

.

Nie ma zgodności co do tego, z którego wieku pochodzi pieśń. Prawdopodobnie powstała jeszcze w czasach pogańskich, przed przyjęciem przez Polskę chrztu w 966 r. Natomiast tonalność nawiązująca do pentatoniki i skali modalnej wskazywałaby na jeszcze wcześniejsze pochodzenie melodii.

Jeszcze w końcu XIX wieku śpiewano ją i w dworach szlacheckich, i w domach chłopskich. Później zwyczaj utrzymał się tylko wśród chłopów.

Śpiewanie Chmiela o północy, kiedy to w obrzędzie weselnym następował moment oczepin, ma starszą tradycję niż zwyczaj tańczenia chmielowego, tańca opartego na pieśni. Związane to było ze skracaniem się obrzędu weselnego na rzecz zabawowego charakteru wesela. Same oczepiny stały się elementem zabawy i odbywały się o wcześniejszej porze.

Pieśń była sporadycznie przyswajana poza granicami etnograficznymi Polski. Niegdyś śpiewana przez szlachtę, ale wyszła z użycia – według Glogera – u karmazynów na Mazowszu oraz na Podlasiu z początkiem XIX w., u szaraczków natomiast w pierwszej połowie XX w. Pieśń o chmielu należy do utworów obrządkowych, wykonywanych uroczyście w trakcie najważniejszego obrzędu weselnego tzw. oczepin, które oznaczają przejście Panny Młodej do grupy kobiet zamężnych. W związku z tym tylko mężatki i swachny mogły ją śpiewać. Treść zazwyczaj traktuje się dosłownie jako zwrot do rośliny, z której wyrabia się weselny alkohol, czyli piwo. Jednakże uznaje się także, iż słowo „chmiel” zostało użyte w tekście jako przenośnia, co również generuje dodatkowe przyporządkowanie utworu do gatunku pieśni symbolicznych.

.

Z impetem w głąb

piwo

Przede wszystkim pamiętajmy, że piwo jest napojem dość kalorycznym, bo jedno duże piwo (500ml) to około 250 kcal. Nie można więc traktować go jako lekkiego napoju, lecz trzeba wliczać w codzienny bilans kalorii. Źródło: pixabey.com

W 1655 roku chmiel ostatecznie rozgromił swoich przeciwników oraz udowodnił, że jest jedną z najbardziej niezwykłych i najzdrowszych roślin w Europie. Pod koniec XVII wieku uprawiano go jak Europa długa i szeroka, a kraje takie jak Belgia, Holandia czy Niemcy wiodły prym w produkcji naszego króla. Angielskie ale’e powoli schodziły ze sceny dziejów, by ustąpić miejsca piwu podobnemu do tego, które pito na naszych ziemiach. 

Wbrew obiegowej opinii piwo z dodatkiem chmielu jest zdrowe. Jak pisała o nim nasza dietetyk Klaudia Bąk:

.

Zanim jednak zacznę wymieniać jego zalety, muszę zaznaczyć, że z najnowszych badań wynika, iż codzienne spożywanie dużych ilości piwa lub innego alkoholu działać będzie niekorzystnie na nasz organizm. Za dopuszczalną dzienną dawkę alkoholu dla mężczyzny przyjęto 30 mg czystego alkoholu etylowego, zaś dla kobiety odrobinę mniej, bo 20 mg.  Bezpieczną dzienną  dawką dla kobiet będzie więc  małe piwo, zaś dla mężczyzn – duże piwo.

.

To jednak nie wszystko. Piwo z dodatkiem chmielu zawiera dużą ilość składników mineralnych, m.in. magnezu i potasu. W piwie znajdziemy również witaminy z grupy B. Zawartość tej witaminy jest wyższa w piwach niefiltrowanych, dlatego poleca się piwa z mniejszych regionalnych browarów, gdzie produkcję prowadzi się nie z koncentratów a według starych receptur.

Przede wszystkim pamiętajmy, że piwo jest napojem dość kalorycznym, bo jedno duże piwo (500ml) to około 250 kcal. Nie można więc traktować go jako lekkiego napoju, lecz trzeba wliczać w codzienny bilans kalorii.

.

Klaudia Bąk

Komentarze