Absolutny sukces

Panuje pewne przekonanie, że filmowa adaptacja nigdy nie będzie tak dobra jak książkowy oryginał, że tylko czytający może tak naprawdę poczuć to, co czują bohaterowie, przeżywać to, co przeżywają oni. W olbrzymiej większości przypadków zasada ta się sprawdza i historia Harrego Pottera nie jest w tym odosobniona. Jednak mimo znaczącej przewagi książki nad adaptacją filmową, ta druga mimo wszystko nadal jest dziełem godnym polecenia, może, dlatego że autorka serii, J.K Rowling od samego początku stawiała mocne warunki producentom i broniła tego, aby w filmie pokazać to, co w książkach najlepsze, lub dlatego że historia jest tak dobra, że broni się sama.3

Serię ośmiu filmów na podstawie sagi zajmującej pierwsze miejsce na liście najlepiej sprzedających się książek w historii i przetłumaczonej na 67 języków trudno jest komukolwiek przedstawiać. Opowieść o jedenastolatku, którego życie zmienia się na wiadomość o przyjęciu do szkoły magii jest znana na całym świecie. Kiedy w 1997 roku powieść trafiła do Dawida Heymana, producenta filmowego, nikt nie spodziewał się tak gigantycznego sukcesu. Już dwa lata później Rowling sprzedała prawa do adaptacji czterech pierwszych książek Potterowskiej sagi, potem sukces potoczył się lawinowo. Wszystkie osiem filmów spotkało się z olbrzymim uznaniem fanów, ale i krytyków na całym świecie. Seria zdobyła wiele prestiżowych nagród, w tym 15 nominacji do Oscara.

Chłopiec– Który– Przeżył

Film skupia w sobie wiele wątków, przede wszystkim jest jednak historią walki z Lordem Voldemortem, głównym antagonistą i zarazem najpotężniejszym czarnoksiężnikiem na świecie. Kiedy Harry ma zaledwie roczek, Voldemort zjawia się w jego rodzinnym domu i zabija jego rodziców. Kiedy jednak próbuje zabić Harrego, śmiertelne zaklęcie odbija się i pokonuje Voldemorta. Od tamtej pory chłopiec staje się głównym przeciwnikiem czarnoksiężnika. Trafia do domu siostry swojej matki, i jej męża – jedynej rodziny, jaka mu pozostała. Wujek i ciotka Harrego nie posiadają żadnych magicznych zdolności, a na dodatek wykazują bardzo wrogie podejście do magii. Wychowują chłopca w karygodnych warunkach, traktując to jak przykry obowiązek. Aż do jedenastych urodzin Harry nie ma pojęcia o tym skąd pochodzi i czego dokonał będąc jeszcze dzieckiem. Jego życie zmienia się, gdy dostaje list powiadamiający go o tym, że jest czarodziejem i został przyjęty do Hogwartu – szkoły magii i czarodziejstwa.images

Obok nieustannej walki z ciemnymi mocami, Harry musi zmagać się z typowymi sytuacjami w życiu nastolatka, takimi jak zadania domowe, egzaminy czy pierwsze zauroczenia. Bohaterowie z filmu na film dojrzewają, zmieniają się, a ich portrety psychologiczne stają się coraz bardziej złożone.

Brytyjska kuchnia na stołach w Wielkiej Sali

Co jedzą mieszkańcy Hogwartu? Historia Harrego osadzona jest w przeważającej części w Szkocji, bo tam znajduje się szkoła magii. Jednak Rowling tak jak i główny bohater pochodzą z Anglii, a potrawy brytyjskiej klasyki kulinarnej pojawiają się na każdym kroku. Mieszkając w domu wujostwa, chłopiec mógł liczyć jedynie na zaspokojenie głodu, jednak, kiedy dom odwiedzali ważni goście, ciotka potrafiła przygotować wystawny posiłek. Główne danie zawierało pieczeń z polędwicy a na deser przygotowywała deser z bitej śmietany ozdobiony kandyzowanymi fiołkami.2

Wraz z przybyciem Harrego do Hogwartu, diametralnie zmienił się standard jego życia. Posiłki odbywały się w Wielkiej Sali, a złote półmiski magicznie zapełniały się potrawami po brzegi. Pierwszego dnia szkoły czekała ich wielka uczta, a na talerzach można było zobaczyć: pieczone kurczęta, kotlety schabowe i jagnięce, kiełbaski, plastry bekonu, steki, ziemniaki pieczone i gotowane, frytki, strudle, pudding i befsztyki.

Na codzienny jadłospis uczniowie również nie mogli narzekać. W menu śniadaniowym można było znaleźć parówki wieprzowe, jajka w koszulkach, jajecznicę czy tosty. Jedną z wielu możliwości do wyboru był omlet angielski – pulchny jajeczny placek. Przepis na niego możecie znaleźć TUTAJ. Przy odrobinie wyobraźni być może uda wam się poczuć magię czarodziejskiej uczty!

Jakub Mańkowski

Komentarze