Spośród ujawnionych cech wspólnych ludom indoeuropejskim najważniejsza wydała się twórcy tej komparatystyki religioznawczej zasada klasyfikowania zjawisk społecznych, którą da się – jego zdaniem – wykryć w świadectwach świadomości zbiorowej. Ludy mówiące językami tej grupy widziały własne społeczeństwo w postaci swoistego modelu organizacyjnego wytworzonego przez trzy podstawowe funkcje członków wspólnoty. 

IE_expansionPierwsza z nich to sprawowanie władzy zwierzchniej w jej dwojakim kształcie: prawnym i magiczno-religijnym. Analizowano suwerenność, wydobywając jej stronę racjonalną, prawną, ludzką oraz inną, prestiżową magiczną kosmiczną. Drugą funkcję stanowią manifestacje wszelkiej siły, zwłaszcza zaś zbrojnej, walki zaborczej i obronnej, dzielności. 

Trzecią funkcją jest szeroko rozumiana płodność z jej warunkami i wynikami: obfitość w ludzi i dobytek, piękno i płeć, zachowywanie i wykorzystywanie pokoju, wyżywienie wspólnoty związane z hodowlą i rolnictwem. Badania idące tym torem przyniosły wiele spostrzeżeń wykraczających poza mitologię w węższym rozumieniu tego słowa, wskazując na żywotność idei trójpodziału w myśleniu o społeczeństwie ludzkim. Odcisnęła ona swe piętno na legendach o początkach lub wczesnej historii ludów starożytnych i wczesnośredniowiecznych, a także jako stereotyp myślenia o strukturze społecznej współczesnej autorom. Wskazano na kilka źródeł jej trwania, na tradycję celtycką, anglosaską, frankońską, łacińską.

Pulsowały one zapewne w ukryciu, aby odradzać się może już u schyłku VIII i na początku IX w. u Alkuina,w najdojrzalszej formie pod piórem Alfreda Wielkiego na przełomie IX i X w., który ujął to w kategorie gebedmen, fyrdmen, weorcmen.Na kontynencie na początku drugiej ćwierci XI w. Adalbero biskup Laon pisał: Triplex ergo Dei domus est, quae creditur ima/Nunc orant alii, pugnant,
aliique laborant. Odtąd idea ta wejdzie do umysłowo-ści i literatury uczonej jako użyteczne narzędzie klasyfikacji stabilizującego się na nowych zasadach społeczeństwa feudalnego. Gall Anonim (ok. 1116) użył pełnej formuły:miles, clerus, insuper agricole. Późne jej echo odbiło się w Polsce w zdaniu Piotra Skargi: „rodzaj ludzki na trzy stany podzielony jest: na modlących się, na broniących i robiących, na księżę, rycerstwo i lud pracujący”.

.

Model społeczny ukryty za zasłoną mitologii

Takiej wizji stosunków społecznych odpowiadała w starożytności indoeuropejskiej stosownie rozbudowana mitologia, służąc wyrażaniu tej wizji i jej przekazywaniu. Tak na przykład w starożytnych Indiach doby wedyjskiej, poświadczonej głównie eposem religijnym Rigwedy i innymi tekstami od XII wieku p.n.e., znamy trójwarstwowy układ społeczeństwa ludzi wolnych (arja). W jego skład wchodzą bramini (kapłani), kszatrijowie (wojownicy) i wajśjowie (rolnicy). Odpowiednikiem tego modelu byłaby triada bóstw głównych, w których pierwszą funkcję sprawowała para Mitra i Waruna, drugą – Indra, trzecią zaś bliźnięta Aświnowie,
inaczej Nasatjowie. Każde z bóstw głównych oraz otaczające je istoty pomocnicze wykonywały swe czynności sakralne w ramach właściwej sobie funkcji, niezbędnej na równi z innymi dla zachowania ładu społecznego, a więc jako czynności, które uzupełniały się nawzajem.Poszczególne warstwy społeczne były przejęte kultem swoich własnych bóstw, ale uznawały też inne w obrębie systemu wspólnego wszystkim warstwom społecznym. Istnieją jednak ślady mitologiczne napięć i konfliktów między trzema funkcjami”.

Na zarzut, że taki trójdzielny system funkcji ludzkich i boskich nie musi być cechą szczególną i wyłączną własnością ludów indoeuropejskich,Dumézilodpowiadał, że nie znalazł go poza tą grupą kulturowo-językową. Podobieństwa między poszczególnymi mitologiami tej grupy są zbyt bliskie, aby mogły wynikać z przypadku, a jednocześnie różnice na przykład w nazewnictwie bóstw zbyt duże, aby analogie mogły pochodzić z prostej recepcji mitów od sąsiadów. Z drugiej strony, ślady trójpodziału funkcji występujące wśród ludów nieindoeuropejskich wydają się nikłe. Niektóre moż-na wyjaśnić-jak w przypadku wykorzystywanego przeciw Dumć-zilowi tekstu biblijnego (Jeremiasz 9, 22-23) – oddziaływaniem indoeuropejskim, tu być może przez Hetytów; inne, jak ślady u lu-dów tureckich, można tłumaczyć zapożyczeniem przez nich tej koncepcji od ludów stepowych pochodzenia indoeuropejskiego.

Ostatnio posłużono się modelem Dumézilowskim nawet do analizy bóstw chińskich oficjalnej religii doby Czou [Zhou] (około 1100-256 p.n.e.), wykrywając ich trójfunkcyjność; jej geneza jest zupełnie niejasna, choć już wcześniejsze kontakty Chin z „północnymi sąsiadami”, włącznie z ludami indoeuropejskimi, od XIII wieku p.n.e. mogły posłużyć jako kanał takiej inspiracji teologicznej. Aby z powodzeniem zastosować teorię Dumćzila, nie ma potrzeby przyjmować związku koniecznego i niezmiennego między ideologią i językiem. „Jakkolwiek doniosła, a nawet centralna była ideologia trój funkcyjna, nie stanowi ona całego dziedzictwa indoeuropejskiego, którego może dopatrzyć się lub je odtworzyć analiza porównawcza”, pisał Dumézil,ostrzegając przed jakimś totalistycznym pojmowaniem religii ludów indoeuropcjskich, na którą składały się w rzeczywistości także elementy inne niż trójfunkcyjne pojmowanie świata. Zapożyczenia od innych ludów i przekazywanie im zdobyczy indoeuropejskich, wymiana między ludami wspólnoty indoeuropejskiej – wszystko to, acz bardzo trudne do prześledzenia i w szczególności do określenia w czasie, przebija przez znane nam różne systemy wierzeń, które – mimo zachowawczości i inercji sfery sacrum- podlegały przekształceniom w łonie społeczeństw, przechodzących różne fazy rozwoju swej organizacji wewnętrznej i kultury.

Stosowanie wspomnianego trójpodziału do wykrycia zasadniczej struktury całego materiału mitologii indoeuropejskiej wynika więc z przekonania, które jest rodzajem tezy wyjściowej często stosowanej w humanistyce jako założenie wstępne, podlegające później analitycznemu sprawdzeniu. Przekonanie to samo jest potrójne. Po pierwsze, polega naprzyjęciu poglądu, że przodkowie ludów indoeuropejskich, nazywani w nauce Protoindoeuropejczykami, odznaczali się tą trójdzielną ideologią społeczną Centum_Satem_mapi mitologicznąjeszcze przed wydzieleniem się różnych grup, składających się na indoeuropejską wspólnotę językową. Po wtóre, należałoby przyjąć, że dziedzice Protoindoeuropejczyków ocalili składniki lego myślenia i ujawniali je następnie na wielu odległych od siebie obszarach i w różnym czasie. Po trzecie wreszcie, że elementy te dotrwały, choć nie w całości i w różnym kształcie, w literaturze mitologicznej, a także epickiej, niegdyś ustnej, a zapisywanej w różnych epokach, począwszy od najstarszych tekstów hetyckich przez Wedy indyjskie aż do sag islandzkich i osetyńskiego eposu o Nartach, żywego do dziś na północnym Kaukazie. Postawa Dumézila i badaczy idących jego śladem zakłada ponadto, że to samo zdarzenie lub zjawisko może dojść do nas jako mit w jednej z grup indoeuropejskich, a opowieść historyczna w drugiej, oraz że system trójdzielny przeżywa zmiany społeczne, co prowadzi do spostrzeżenia, że to atrybuty funkcjonalne bóstw mają żywotne znaczenie, a nie ich nazwy osobowe.

Autor tych założeń nie zaprzeczał możliwości rozwoju poszczególnych mitologii i sam kładł nacisk na zależność mitów od ustroju społecznego. Nie jest to związek prosty. Mit, jako przekaz rozmaitych wartości moralnych, obyczajowych i poznawczych, przechowywał nakazy i wzory, które nie musiały być reprodukcją czy odzwierciedleniem układów stale występujących w życiu zbiorowym. Nie mamy na przykład wskazówek, aby zbliżeni do ludów irańskich Scytowie dzielili się na warstwy kapłanów, wojowników i hodowców-rolników. Są jednak dane zawarte w ich światopoglądzie religijnym, że podział taki byl dla nich wzorem myślenia, modelem wyjaśniającym, wyniesionym z kultury protoindoeuropejskiej, podtrzymywanym przez sąsiadów indoeuropejskich i odzwierciedlonym w ich sądach mitologicznych. 

Wydawałoby się, że istotnym ,jeżeli nie głównym, celem zabiegów porównawczych powinno być odtworzenie owej najstarszej struktury myślenia o ludziach i bogach z pomocą świadectw językowych oraz znajomości systemów społecznych i mitologicznych ludów już w pełni widocznych na scenie dziejów. Dumézil nie stroni – rzecz jasna – od wykrywania cech językowych wspólnych nazwom sakralnym Indoeuropejczyków. Już od zarania językoznawstwa przyrównywano łacińskie słowo pater—„ojciec”, do sanskryckiego pita, niemieckiego Vater lub angielskiego father dla rekonstrukcji protoindoeuropejskiego poprzednika tych wyrazów. Stąd od czasu Adalberta Kuhna przyjmowano tożsamość bóstw 0 znaczeniu „ojca niebieskiego”; indyjskiego Dyauspitä, greckiego Zeuspatèr i rzymskiego Iupiter. Ale Dumézil, sam językoznawca, mniej uległ pokusie odtwarzania języka protoindoeuropejskiego niż jego kolega Emile Benveniste,który poświęcił wiele bystrej twórczej uwagi wspólnym korzeniom terminów społecznych, gospodarczych, politycznych i religijnych używanych przez różne ludy indoeuropejskie. Dumézil porównuje przede wszystkim jednak nie nazwy, lecz funkcje postaci i urządzeń sakralnych. Tak jak gdyby na jego mitologię indoeuropejską składały się otwarte szuflady z etykietami określonych funkcji, gotowe do wypełniania różnymi nazwami bóstw i obrzędów.

.

Prymat funkcji nad nazwą

Nie sposób nie uznać przydatności metodycznej prymatu funkcji nad nazwą. We wczesnym okresie swego pisarstwa naukowego Dumézil hołdował przyrównywaniu indyjskiego Waruny do greckiego Uranosa, a za nim Eliade wypowiadał się także za symetrią tych bóstw. Zbieżność, zresztą dyskusyjna,tych imion nie znalazła jednak potwierdzenia w wartości mitologicznej obu bóstw, odrębnych co do stadium pojawienia się i objawów ich działania. Trzeba było z tego zrównania i podobnych pokus wycofać sięipołożyć nacisk na podobieństwa bóstw o niepodobnych często nazwach. 

Indo-European-languagesRównież funkcje bóstw, ich zakres i treść mogą ulegać pewnym wahaniom i zacieraniu granic, zróżnicowaniu i wychodzeniu kompetencji poza jedną funkcję. Tak w panteonie indyjskim w przedziałach funkcji pierwszej działali dwaj bogowie naczelni: Mitra był opiekunem instytucjonalnych i prawnych aspektów władzy zwierzchniej, Warana występował zaś jako stróż jej aspektów ma-giczno-religijnych. W rzędzie bóstw pomocniczych Mitry pojawili się Bhaga i Arjaman”. Głównym bogiem drugiej funkcji był Indra, ideał wojownika, otoczony innymi piastunami siły zbrojnej, mocy i sprawności cielesnej,walczący wraz z nimi przeciw potworom. 

Trzecią funkcję sprawowały boskie bliźnięta Aświnowie (Nasatjowie), mając w swej pieczy zwierzęta domowe i plony zbóż, a także strzegąc zdrowia, długowieczności, spokoju i radości życia ludzkiego. Obok nich występowała bogini Saraswati i rój duchów pomniejszych. Koncepcja taprzeszła i do następnego stadium rozwojowego z trójcąTrimurti (Brahma, Visnu, Siwa).

W jakim stopniu układ ten można wykryć także w innych mitologiach europejskich? Udało się to wykazać na wielu przykładach. Najstarszym datowanym wypadkiem okazują się przekazy hetyckie z Anatolii, zapisy na tabliczkach ceramicznych z roku około  1380 p.n.e., gdzie czytamy imiona Mitry, Warany, Indry oraz bliź-niaków Nasatja (mi-it-ra, u-ru-ua-na, in-dar, na-sa-at-ti-ia),co nie dziwi w związku z indocuropejskim pochodzeniem hetyckiej arystokracji wojskowej, która dokonała podboju Azji Mniejszej. Jej „mistrzowie pamięci” w warstwie kapłańskiej potrafili tu przenieść w końcu 11 tysiąclecia p.n.e. pierwotny system myślenia, z którego zachowały się także inne ślady, jak w opisie trzech świątyń, czy w rytuale trzech różnobarwnych szat. Uległo to jednak już w 11 tysiącleciu wchłonięciu przez bardzo silny substrat miejscowy. 

Blisko w czasie stoją obfite, lecz trudne do ścisłego datowania – może z XII w. p.n.e. – teksty religijne z Iranu. Także po reformie Zaratustry – dziś datowanej bardzo wcześnie, może na 1400-1000 p.n.e., gdy dawniej przeważało datowanie między wiekiem VIII a VI p.n.e. – wierzenia irańskie zachowały warstwę pochodzącą z poprzedniego systemu. Tu także wyszukano ślady trzech funkcji zarówno w panteonie najstarszym, jak w dualistyczno-metafizycznej religii zoroastryjskiej. Asza (Porządek) i Wohu Mana (Dobra Myśl) wydają się spadkobiercami Mitry i Waruny. Chszatra (Siła) stał się dziedzicem Indry, a Haurwatat (Zdrowie) i Ameratat (Nie-śmiertelność) następcami Aświnów, gdy miejsce postaci kobiecej zajęła Aramaiti (Matka Ziemia) lub Anahita (Niepokalana). 

Pośród bóstw rzymskich powiodło się uprawdopodobnić odbicie wspomnianego systemu w trójcy złożonej z Jupitera, Marsa i Kwiryna. Dumézil w tym kontekście odczytał sens religijny legendarnej historii Rzymu królewskiego, która w jego oczach zastąpiła nieistniejącą w Lacjum epikę mitologiczną podczas gdy rozbudowany rytuał sakralny stanowił drugą i ważniejszą bodaj od mitologicznej narracji podporę tradycji starorzymskiej. W wielu własnych studiach rozbudował nasuwające się porównania i zrównania indyjskie, irańskie, germańskie i celtyckie. Pokazano też trwałość jeszcze starszego pokładutradycji indoeuropejskiej z Saturnem z jego dwoma pomocnikami (Iuventâs i Terminus), którzy na Kapitolu poprzedzili Iuppitëra Optimusa Maximusa, tak jak gdzie indziej Waruna poprzedził Mitrę w towarzystwie Argamana i Bhagi. Zbadanie zasobu wierzeń skandynawskich ujawniło trójdzielny skład grupy najwyższych bogów: Odyn, Tor, bliźnięta Frey i Njord, a obok nich bogini Freja. Zarysowała się też możliwość analogicznego uporządkowania bóstw celtyckich. Coważniejsze, wykryto szeroką skalę wspólnych Celtom wyspiarskim i kontynentalnym zjawisk indoeuropejskich w zakresie sakralnym, jak druidzi, rytuał inauguracji królewskiej. Natomiast pod tym względem zawodzi przebogata mitologia grecka. Przeprowadzono już kilka prób odczytania składników trójfunkcjonalnych m.in. w Iliadzie,w opisie tarczy Achillesa, w potrójnym sposobie uśmiercenia Agamemnona wEumenidach Ajschylosa, w liście legendarnych królówateńskich. Myśli greckiej, jak o tym świadczyPlaton, nieobcy był trójpodział funkcji społecznych, ale istota religii i mitologii helleńskiej nie zasadzała się na trójfunkcjonalności. Pierwsi Hellenowie ją znali, ale ciężar zastanych przez nich kultur śródziemnomorskich, archaicznej greckiej, kreteńskiej, małoazjatyckiej i syryjsko-palestyńskiej, sprawił, że odwrócili się od przyniesionego ze sobą dziedzictwa.

.

Bóstwa bałtyjskie

Sąsiedztwo i bliskość językowa Bałtów i Słowian sprawiają że analogiczna reinterpretacja bóstw bałtyjskich, znanych z kruchego co prawda poświadczenia, domaga się także uwzględnienia i dyskusji. Pierwszą próbę w szerokiej skali podjęto z pozycji słowianoznawczych przez wciągnięcie porównawcze folkloru litewskiego i łotewskiego, a jednocześnie sięgnięto do zapisów późnośredniowiecznych i nowożytnych, próbując ich częściowej rehabilitacji po surowej krytyce, żywej do dziś. Wydobyto i tu ślady trójcy składającej się z suwerena magicznego, wojennego piorunowładcy oraz bóstwa pokoju i płodności.

Indo-European_branches_mapTo „indoeuropejskie tłumaczenie świata” w dziele Dumezila i jego zwolenników przedstawia się jako pomysł, którego trzon wolno uważać za wysoce prawdopodobny, natomiast różne jego zastosowania za nierówne w swej sile przekonywania.Nie daje ono odpowiedzi tak globalnej jak Eliade co dogenezy rdzennych struktur mitologicznych i ich przekształceń, bo też hołduje innej, funkcjonalnej interpretacji religii, poszukując jej zależności od przemian historycznych. Niemniej w szerokim zakresie dziejów wspólnoty indoeuropejskiej pozwala na wniknięcie w odległą, a zarazem zdumiewająco trwałą jej mitologię społeczno-religijną. Łączy myślenie strukturami i modelami z myśleniem genetycznym. Perspektywa historyczna mitologii indoeuropejskiej wydaje się
już na pierwszy rzut oka zawrotna. Kiedy powstały języki indoeuropejskie, kiedy i czy istniał język protoindoeuropejski, są to wszystko sprawy zawiłe. Nie wchodząc w kwestię wspólnej genezy tych języków bądź z jakiegoś prajęzyka mówionego jakiegoś praludu, bądź ze zbliżenia i nakładania się różnych języków i ludów aż do wytworzenia wspólnoty językowej, wystarczy stwierdzić, że zjawiska te sięgają bardzo odległej epoki.

Tak czy inaczej rozumianą jedność protoindoeuropejską językoznawcy są skłonni datować na V tysiąclecie p.n.e. Podział i etapy rozpadu tej dawnej wspólnoty na główne odłamy należą także do tematów otwartych, podobnie jak ściślejszy obszar najstarszej praojczyzny ludów protoindoeuropejskich. Istnieje wewnętrznie spoista i atrakcyjna hipoteza archeologiczna z perspektywami chronologizacji tych zjawisk, wykorzystująca także fizykalne metody ich datowania (radiokarbon i dendrochronologia). Łączy ona Protoindoeuropejczyków z „kulturą kurhanów”, jako typowego dla nich pochówku zmarłych,niesioną przez nich na nowe obszary. Ludność protoindoeuropejską cechowały wojenna ruchliwość, patriarchalny i patrylineamy ustrójrodowy, pastoralizm jako główny roilzaj zajęć gospodarczych, egalitaryzm członków wspólnoty przy wyodrębnianiu się kapłanów i wojowników, z których pochodzili królowie. Można też za pomocą danych językowych podejmować próby odtworzenia ich świadomości zbiorowej. Etnocentryczna, skupiona wokół tego, co „swoje” (*swez kontynuacjąsanskr.svadhftnai słow.svoboda),zamknięta wobec tego, co z zewnątrz. W środowisku stepowym wspólnota ta była ideowo zorientowana na niebo, słońce,gwiazdy i planety, na zjawiska atmosferyczne, jak piorun, błyskawica, deszcz i wiatr.

Obojętna wobec sztuki, wielbiła sprawność jeźdźca i wojownika. Wykształciła rozbudowaną religię z bóstwami uosobionymi i mitologią wierzeniauporządkowane w trójdzielnym systemie funkcjonalnym, poświadczonym przez rozległe w czasie i przestrzeni relikty. Wolno przyjąć, że przekonania te ukształtowały się we wczesnej dobie ekspansji. Z nieznanej bliżej kolebki stepowej, gdzieś na skraju Europy Wschodniej i Azji Środkowej, może już w połowie V tysiąclecia p.n.e., wyszły pierwsze fale migracyjne, nawarstwiając się po drodze na napotykane kultury i przyswajając niektóre ich zdobycze, ale zachowując wierność swej ideologii i językowi. Pierwsza fala, datowana w przybliżeniu na lata 4400-4200 p.n.e. objęła w Europie strefę północno-nadczarnomorską, Bałkany i południowe Włochy oraz Zakaukazie. Zastała tam, jak w całej Europie, ukształtowaną jeszcze w neolicie, rozwiniętą w okresie brązu (5500-5000p.n.e.) wysoką kulturę rolniczą i żeglarską, ludy typu matrylinearnego, pokojowe, miłośników sztuki, a zwłaszcza symbolizmu graficznego, idącego w kierunku zapisu ideowego. W wyobrażeniach wierzeniowych górowały u nich boginie, wody i księżyc””. Pod uderzeniem protoindoeuropejskim dalszy rozwój tego typu kultur archeologicznych uległ przerwaniu. Następowała dezintegracja tej„najstarszej Europy”.Druga fala inwazji (ok. 3400-3200 p.n.e.) objęła obszar aż poza Łabę, do Niemna i całe Włochy; trzecia (3000-2800 p.n.e.) dotarła do Renu, objęła kraje skandynawskie i bałtyckie”.

Fale te przeprowadziły najdawniejszą indoeuropeizację Europy; jej pozostałością są nazwy hydronimiczne. Na tym tle kulturowym
następowało wydzielanie się i samookreślanie językowe wspólnot indoeuropejskich takich jak praceltycka, praitalska, iliryjska, frygijska, pragennańska i prabałto-słowiańska w ciągu IV i III tysiąclecia p.n.e.” Około roku 3000 p.n.e. inna fala ekspansji indoeuropejskiej sięgnęła może przez Bałkany do Anatolii, skąd pochodzą o sześć wieków późniejsze wspomniane teksty hetyckie”. Być może około roku 1900 p.n.e., a może wcześniej, Achajowie pojawili się w Grecji. Inna wczesna fala ogarnęła w 11 tysiącleciu obszar Iranu,a około połowy lub raczej w końcu II tysiąclecia p.n.e. Indoeuropejczycy wtargnęli do północnych Indii. Chronologia tych zdarzeń i procesów jest dyskusyjna”

.

Myśl z odległej epoki…

Zrąb zasadniczy omawianego tu systemu idei społeczno-religijnych musiałby więc, jeśli przyjmiemy konsekwencje pomysłu Dumezila, wytworzyć się jeszcze w okresie neolitu i we wczesnym okresie brązu. Nie wyłącza to kontaktów umacniających bądź przekształcających wierzenia sąsiadów, a także, co bardzo ważne na przykład dla Indów, Hellenów, Celtów i Słowian, wpływu zastanego przez Indoeuropejezyków substratu miejscowego na ich wyobrażenia sakralne. Wzajemne oddziaływania wydzielonych już językowo ludów indoeuropejskich obejmowały w następnych stuleciach różne dziedziny życia społecznego, także wierzenia. Postępowało zróżnicowanie, czego dowodem są imiona bóstw. To co najistotniejsze, to znaczy trójdzielna struktura społeczna i jej odwzorowanie mitologiczne, a ściślej: model myślenia jej kategoriami o ziemi i niebie, ludziach i bogach – wszystko to musiało jednak powstać w epoce odległej, uchwytnej dla nas prawie wyłącznie przez rekonstrukcje językowe zjawisk kultury materialnej i społecznej”.

Shiva_PashupatiNie powinno to nas jednak napawać nadmiernym sceptycyzmem, którego wyrazem jest wstępna partia dzieła Henryka Łowmiańskiego. Wystarczy wskazać na niewątpliwie ogólnoindoeuropejskie dziedzictwo myśli, jakim jest system dziesiętny liczenia wraz z nazwami liczb, aby przekonać się, że takie układy kulturowe mogą sięgać bardzo daleko wstecz i trwale zachowywać swoje struktury. W tych rekonstrukcjach odległej przeszłości korzysta się także z dorobku archeologii, która – choć prawie niema – dostarcza komunikaty czekające na powiązanie z językiem jako wyrazem kultury i jakości etnicznej. Podstawowe myśli Dumezila należą doznanej w humanistyce kategorii zjawisk naukowych, które należy przyjmować nie dlatego, że przeprowadzono ich pozytywny dowód, ale dlatego, że lepiej tłumaczą rzeczywistość niż hipotezy poprzednie i dotąd będą lepiej ją tłumaczyć, póki same nie ulegną obaleniu na rzecz następnych, bardziej od nich przekonujących. Jest to cecha postępowania o zasięgu ogólniejszym niż humanistyka. Jak pisze Noam Chomsky:

.
„Nie można żywić nadziei, że potrafimy stwierdzać, czy określony opis danych jest poprawny w jakimkolwiek absolutnym sensie, lecz tylko że jest bardziej poprawny niż pewien alternatywny opis tych samych zjawisk”.

.

Alternatywa wysuwana w polemice z Dumezilem i jego szkołą to postawa krytyczno-pozytywistyczna nakazująca badanie religii ludów indoeuropejskich każdej z osobna jako systemów niepowiązanych lub wykazujących tylko najogólniejsze analogie. Alternatywą jest także akceptacja milczenia tekstów, a stąd przyjmowanie bardzo późnego pojawiania się form politeistycznych poza obszarem śródziemnomorskim i indoirańskim. Współczesne religioznawstwo docenia wysiłek erudycyjny tej „szkoły krytycznej”. Ze stanowiska fenomenologicznego, w formach ujawniania się wierzeń poszukuje się wspólnych wzorców myślenia, bojaźni i fascynacji. Neokomparatystyka religioznawcza, owa „porównawcza mitologia indoeuropejska |…]o kierunku ambitnym i nieprecyzyjnym”, jak określił ją jej założyciel” , bada zaś systemy wierzeń indoeuropejskich w przekonaniu o ich genetycznym związku. Sprowadza posiłki zaczerpnięte z pól bogatszych na rzecz obszarów uboższych, próbując do swych zamierzeń wykorzystać wiele nauk o człowieku. Stawia sobie cele wyjaśniające, nie kontentując się fragmentarycznym opisem. Obiecuje nowe rezultaty,których trudnojuż spodziewać się po badaniach zregionalizowanych; prowadzi się je nadal w kręgu wypróbowanych metod, lecz są zawężone do mało wydajnych tekstów, badanych z przewagą analizy językoznawczej.

Na drogę wytyczoną przez tę nową koncepcję i jej zastosowania warto, aby wkroczyła także mitologia słowiańskia, pamiętając jednak, że doprowadzić nas może do interpretacji zapewne tylko jednego z kilku systemów współistniejących w wierzeniach Słowian. Etnogeneza Słowian, ich współżycie z kulturami zastanymi na obejmowanych przez nich obszarach, a także oddziaływania z zewnątrz powodowały, że całokształt ich przeświadczeń religijnych, taki jaki odtwarzamy na czas zmierzchu ich pogaństwa, nie da się wyłącznie objaśnić jednorodną formułą protoindoeuropejską. Sądzimy przecież, że mają rację ci, którzy dojrzeli jej szczególne znaczenie dla słowiańskiej mitologii wyższej, obejmującej poczet bóstw naczelnych.

,

Źródło: Aleksander Gieysztor, „Mitologia Słowian”.

Materiał opublikowany w celach edukacyjnych.

Komentarze