Marchew to jedno z najbardziej pospolitych warzyw w rodzimej kuchni. Każdy ją zna, wszyscy wiemy jak smakuje a niektórzy z nas sami ją hodują. Wbrew pozorom, marchew wcale nie jest taka zwyczajna. Skąd pochodzi, kiedy przybyła do Polski i jakie ma właściwości? Zapytaliśmy jednego z największych producentów marchwi w Polsce, czyli firmę Onix.

Marchew to warzywo korzenne z rodziny selerowatych. Choć najpopularniejsza jest jej pomarańczowa wersja, to istnieją również czerwone, białe, żółte i fioletowe odmiany. Jest bardzo smaczna, zdrowa i dostępna jak Polska długa i szeroka.

Daucus carota, czyli dzika marchew, pochodzi prawdopodobnie z odległego od Polski terenu współczesnego Afganistanu lub z Persji. To właśnie tam, około 4000 lat temu, po raz pierwszy wpadła człowiekowi w oko. Od tego czasu uprawiamy ją do czasów współczesnych. W pewnych regionach świata marchew jest podstawą całego wyżywienia.

Pierwsza marchew była bardzo gorzka, mniejsza od tej współczesnej i miała fioletowy kolor. Dopiero z czasem uzyskano słodsze i większe korzenie. Czerwona marchew pojawiła się dopiero w I wieku, a biała oraz żółta prawie 13 wieków później. Pomarańczowa marchewka pochodzi z Holandii. Król tego kraju zażyczył sobie wyhodowanie tego warzywa w swoich barwach, a stamtąd marchewka wyruszyła na podbój Europy i świata.

Początkowo marchew uprawiano nie z uwagi na jej korzeń, który był niezwykle twardy, ale dla liści oraz nasion. Te ostatnie znaleziono w Szwajcarii oraz w południowej części Niemiec. Niektórzy bliscy krewni marchewki: kminek, koper czy pietruszka wciąż są uprawiane również z uwagi na swoje liście oraz nasiona.

Do Europy, jak wskazują arabskie źródła, marchewka przywędrowała przez Hiszpanię. Wydarzyło się to między VIII a X wiekiem. W tym czasie już królowała w Azji Zachodniej. W Indiach jej fioletowa odmiana była niezwykle popularna, a na jej bazie przygotowywano całą gamę różnych potraw.

Kiedy marchew pojawiła się w Polsce? Nie, nie za czasów panowania królowej Bony. Z całą pewnością wiemy, że marchew uprawiano nad Wisłą już za czasów króla Władysława Łokietka. Możemy jedynie podejrzewać, że wraz z papugami, małpami i innymi „orientalnymi” przysmakami, również i marchew trafiła do Polski wcześniej. Póki co jednak, są to zaledwie przypuszczenia.

 .

Komentarze