Zioła pozbierane? Zatem do dzieła:

Oprócz naszych „chwastów” i szpinaku potrzebujemy jeszcze: dobrego makaronu – najlepiej własnej roboty, kwaśnej śmietany, mleka, masła, pora lub cebuli  i odrobiny mąki. No i oczywiście sera – najlepszy będzie ser koryciński lub żuławski typu handkase – około 25 dkg.

czosnek pospolity na łące

Oprócz naszych „chwastów” i szpinaku potrzebujemy jeszcze: dobrego makaronu – najlepiej własnej roboty, kwaśnej śmietany, mleka, masła, pora lub cebuli i odrobiny mąki.

Makaron gotujemy „al dente”. W tym samym czasie szklimy na oleju lub maśle białą część pora albo cebulę, sparzamy wrzątkiem naszą pokrzywę, siekamy ją i dodajemy do pora ( cebuli ) razem ze szpinakiem. Dusimy około 10 minut, dorzucamy posiekany czosnaczek i bluszczyk kurdybanek ( część zostawiamy do posypania po wierzchu zapiekanki ). Wyłączamy i czekamy, aż chwilę odpocznie.

Dodajemy 20 ml śmietany i 2/3 pokruszonego sera. Mieszamy z makaronem, przekładamy do formy do zapiekania i przygotowujemy sos beszamelowy. 3 łyżki masła rozpuszczamy na patelni, dodajemy 3 łyżki mąki i mieszamy. Teraz dolewamy 60-70 ml zimnego mleka cały czas mieszając trzepaczką rózgową, aż do uzyskania gładkiego sosu, solimy, pieprzymy, dodajemy gałkę muszkatołową.

Sosem polewamy naszą zapiekankę, a na wierzchu kruszymy resztę sera. I do piekarnika nagrzanego do 180 st.C, na około 30 minut. Przed podaniem posypujemy resztą ziół. Gotowa bomba witaminowa.

.

Smacznego.

Joanna Włodarska

Akademia Siedliska pod Lipami

Komentarze