W tym miesiącu postanowiliśmy sprawdzić smak Podhala, czyli piękny region leżący u podnóża Tatr w dorzeczu górnego Dunajca. Jego stolicą jest Zakopane, które z pewnością odwiedził każdy Polak.

Wszyscy kojarzą to miasto z urokliwymi Krupówkami, skokami narciarskimi, grzańcem i możliwością zrobienia sobie zdjęcia z wielkimi psami!

To jednak nie wszystko. To właśnie na Podhalu pojawiło się jedno z najbardziej niesamowitych i najbardziej tajemniczych dań w całej Polsce. Przez miejscowych zwane „marszczonymi” lub „bryzganymi” grulami, czyli ziemniakami, kartoflami lub pyrami. Postanowiliśmy sprawdzić jak to rzeczywiście z nimi jest!

.

dwór ślebody

Dwór Ślebody to jedno z miejsc, gdzie można zjeść bryzgane grule! Źródło: Dwór Ślebody

.

Z Haliną, szefem kuchni restauracji Dwór Ślebody, o tym czym są, jak powstały i jak się przygotowuje grule bryzgane rozmawia Klaudia Bąk.

Co to są grule bryzgane?

Po pierwsze: różnie się na ziemniaki mówi. Po góralsku się to nazywa rzepa lub grule, po poznańsku pyry. Grule bryzgane to ugotowany ziemniak, którego uciska się specjalnym mieszadłem. Chodzi o to, żeby zrobić z niego masę. Do tego dodaje się skwarki z boczku lub cebulkę, zioła i inne przyprawy, które się lubi. Proszę bardzo, mamy rzepe albo grule marszczone, bryzgane – jak kto lubi to nazwać.

.

Skąd wziął się pomysł na takie danie?

Grule bryzgane są bardzo stare. Przepis był przekazywany z dziada pradziada, z pokolenia na pokolenie. Dawniej ludzie po prostu tak jedli. Do tego przypijano kwaśne mleko. Jedni mówią na to kefir, a my to nazywa kwaśne mleko (śmiech).

.

Czy grule bryzgane jedzono na jakieś specjalne okazje?

Powiem tak: z opowieści mojej babci wynika, że dawniej gdy było biednie i nie było rozkoszy grule marszczone pojawiały się od święta. Ale później, gdy było lepiej, grule zaczęły pojawiać się częściej. Danie stało się bardzo popularne za czasów PRL-u, kiedy królowało w naszych barach mlecznych.

.

grule bryzgane

Dania z Dworu Ślebody zachwycają nie tylko swoim wyglądem, ale również smakiem! Źródło: Dwór Ślebody

.

Krąży legenda o „radykalnej” wersji gruli bryzganych. Polega ona na tym, że ziemniaki przed podaniem są opluwane np. kwaśnym mlekiem i w tym tkwi ich sekret. To tylko legenda czy jest w tym szczypta prawdy?

Absolutnie, absolutnie (śmiech). To nawet nie brzmi! To tylko legenda, nic takiego się nie dzieje. Bliżej temu do kawału niż rzeczywistości. Nigdy o czymś takim nie słyszałam, nic o czymś takim nie wiem. Kto to w ogóle wymyślił? (śmiech). 

.

Czy grule bryzgane są współcześnie popularnym daniem?

Oczywiście! W ostatnich lata pojawił się trend powrotu do swojskiego jadła. Wraca się do dawnych potraw i przepisów a to danie jest przecież jednym z nich. Jestem przekonana, że grule bryzgane to taka potrawa, której ludzi po prostu chcą. My to u nas serwujemy i cieszy się dużą popularnością. Naszym gościom grule bardzo smakują!

Ja zresztą też to bardzo lubię! Moja mama, babcia i prababcia też przygotowywały grule bryzgane. Polecam każdemu, żeby spróbować bo naprawdę warto!

.

Rozmawiała Klaudia Bąk.

Komentarze