Lubię smalec podany z ogórkiem kiszonym. Przypomina mi dzieciństwo, bo moja babcia często taki robiła, ze skwarkami i cebulką. Jednak jest bardzo kaloryczny, dlatego przygotowałam go z fasoli.

Postanowiłam spróbować inaczej i zrobiłam smalec z fasoli, z jabłkiem, cebulką, oliwą i majerankiem. Wyszedł rewelacyjny w smaku, i zdecydowanie zdrowszy niż ten tradycyjny. Smakuje prawie tak samo jak ten tradycyjny. Spróbujcie koniecznie.

Głównym składnikiem smalcu (ponad 99%) są tłuszcze, wśród których przeważają te, które zawierają kwasy nienasycone (ponad 55% wagi). Wbrew obiegowym opiniom ilość nasyconych kwasów tłuszczowych nie przekracza 40%. Udział nienasyconych kwasów tłuszczowych zależy od paszy, którą były karmione zwierzęta, z których wytopiono smalec oraz od sposobu wytapiania. Oprócz tego smalec zawiera zwykle także niewielkie ilości cholesterolu oraz ślady soli mineralnych i fragmenty tkanek miękkich (mięśni, skóry, itp.) zwierząt, z których został wytopiony. Dotyczy to zwłaszcza smalcu ze skwarkami.

Europę podbiły gatunki sprowadzone z Ameryki – zwłaszcza najpopularniejsza dziś fasola pospolita. Wyparł ją z kolei z naszych stołów na pewien czas inny przybysz z Ameryki – ziemniak. Od pewnego czasu jednak fasola znowu wraca do łask, tym bardziej, że współczesna nauka odkryła w niej wiele zalet. Bardzo cenionym lekiem są zwłaszcza suche strąki fasoli – przetwory z nich stosuje się pomocniczo w leczeniu cukrzycy, schorzeń nerek, przy obrzękach, w chorobach gośćcowych, rwie kulszowej (dnie), artretyzmie, zatrzymaniu wody w ustroju na tle krążeniowym i wad serca, przy kamicy nerkowej i pęcherzowej oraz dolegliwościach skórnych. Zaś same ziarenka są od wieków surowcem kosmetycznym, wykorzystywanym do pielęgnacji cery i włosów – nie tylko w formie wspomnianego wcześniej bielidła, ale także jako odmładzające maseczki i płukanki.

.

Składniki:

  •  200 g białej fasoli
  •  100 g cebuli
  •  50 g jabłka
  •  75 g oliwy
  •  2-3 łyżki suszonego majeranku
  •  sól, pieprz
  •  prażona cebula

.

Sposób przygotowania:

Fasolę zalać wodą na noc. Następnego dnia wypłukać i ugotować, ja gotowałam godzinę, musicie jednak sprawdzić, bo może bedzie trzeba wydłużyć czas gotowania – fasola musi być miękka. Ugotowaną fasolę przelać zimną wodą i należy obrać z łupinek.
Na patelnię wlewamy połowę oliwy, wrzucamy cebulę i starte jabłko, majeranek i dusimy do miękkości, dodajemy do fasoli, wlewamy resztę oliwy, sól i pieprz i miskujemy na papkę. Ja wrzuciłam do blendera. Przekładamy do miski i posypujemy prażoną cebulką. Podajemy na kanapki posypując jeszcze prażoną cebulką lub z kiszonym ogórkiem.
 .
Smacznego :-)
Marzena Szkodzińska

Komentarze