Chociaż we wcześniejszych rozdziałach opisałem już, jak wyglądało uzbrojenie Słowian, warto chyba rozwinąć nieco ten wątek. Właściwie samo uzbrojenie można podzielić na podstawowy rynsztunek wojowników, oraz te, które było wykorzystywane w działaniach zaczepnych i ochronnych.

Zasadnicza większość rekrutowała się z ludności wolnej, głównie wiejskiej, a „zawodowa armia”, chociaż stanowiła trzon wojska, to niewielki odsetkiem. Dla każdego mężczyzny we wczesnym średniowieczu, uzbrojenie było niemal tak ważne, jak ubranie.

Sam rynsztunek zależał oczywiście od stopnia zamożności. Nie dziwi więc, że większa część wojska nie miał zbyt reprezentacyjnej broni, aczkolwiek zbrojarze rywalizowali ze sobą, aby broń była i piękna i skuteczna. Kowale, którzy
Viking_battle_axesosiągnęli mistrzostwo w swym rzemiośle, byli niemal arystokratami, a wojownicy chętnie nabywali od nich uzbrojenie. Najlepiej oczywiście byli zaopatrywani wojowie książęcy, którzy dostawali broń od władcy.

Do podstawowego uzbrojenia należały tarcza, miecz lub topór, żelazny hełm oraz włócznię, ponadto do ochrony korpusu stosowano kolczugi lub skórzane kaftany. Gdzieniegdzie, do wyżej wymienionego ekwipunku, należał również łuk i trzy kołczany strzał.

Do broni zaczepnej należały topór, włócznia, miecz i łuk. Sam miecz z reguły nie przekraczał długości jednego metra, była to broń typu obusiecznego jednoręcznego. Miecz składa się z głowicy, rękojeści, jelca i głowni. Topór na początku znany był Słowianom, dopiero penetracja wikingów z Północy wybrzeża Bałtyku zaznajomiła ich z tą bronią. Sam topór bojowy składał się z drzewca (styliska) i czekanu. Czekan wbijano od spodu tak, aby zminimalizować ryzyko jego obsuwania się. Wojownik dobrze posługujący się tym rodzajem broni, mógł z łatwością roztrzaskać tarczę, więc był najskuteczniejszą bronią w bitwie. Gorzej spisywała się natomiast w konnicy.

Topór był też powszechnie stosowany w Skandynawii jako amulet (na przykład topór Thora). Włócznia służyła jako broń do miotania i do walki wręcz, była powszechna wśród Słowian. Bitwa często zaczynała się od istnego gradu różnego typu pocisków, dopiero później przechodzono do walki bezpośredniej. Łuki również wchodziły w skład broni pospolitej, można się było nimi posługiwać na lądzie jak i również na morzu.

Uzbrojenie ochronne było swoistą osłoną wojownika. Aby zapewnić sobie bezpieczeństwo zakładano żelazny hełm, kolczugę bądź skórzany kaftan. Kolczuga świetnie chroniła przed cięciami, lecz słabo spisywała się przy broni obuchowej, ponieważ kółeczka, które tworzyły całość pancerza, boleśnie wbijały się ciało.

Dlatego stosowano przeszywki, które amortyzowały ból, a także lepiej chroniły ciało przed potężnymi uderzeniami. Był to rodzaj lekkiej zbroi podobnej do kaftana, wykonanej z paru warstw zszytych tkanin. Ciężar takiego pancerze mógł dochodzić nawet do 12 kilogramów. Pod kaftan też najczęściej zakładano przeszywkę. Był oczywiście lżejszy od kolczugi, co zapewniało większą swobodę ruchu. Do tego rodzaju uzbrojenia zaliczała się również tarcza, najstarszy rodzaj rynsztunku ochronnego, stosowany głównie przez piechotę od czasów starożytnych.

Broń wykorzystywano również w życiu codziennym – topór był pomocny przy budowie domu czy cięcia drewna, a łuk – do zdobywania pożywienia, podobnie sprawa ma się z machinami miotającymi, które świetnie spisywały się w pracach portowych, na przykład do zasypywania kamieniami płycizn.

.

Krzysztof Marcin Stachura

Komentarze