Tak się składa, że ulubione lody, pokryte biszkoptem i przykryte chmurką z białek to fantastyczne połączenie robiące wrażenie na wszystkich gościach.

Niestety danie to ma swoje wady. Przede wszystkim biszkopt, którym są otoczone lody jest dość gruby więc po zjedzeniu jednej porcji deseru ma się naprawdę dosyć. Drugą wadą jest to, że całość trzeba zjeść na jednym posiedzeniu. Tak więc robienie tego dania dla trzech osób… nie opłaca się. Jednak, gdy wyeliminujemy wszystkie te drobne niedogodności, otrzymamy zachwycający mało słodki deser, który tak naprawdę możemy przechowywać w zamrażarce bardzo długo i czekać na odpowiednią okazję.

.

Składniki

Ciasto:

  • 3/4 szklanki oliwy
  • 3/4 szklanki wody
  • 3/4 szklanki cukru
  • 4 jajka
  • 2 i 1/4 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki kakao

Lody:

  • Ulubione lody (najlepiej w bloku)

Chmurka:

  • 8 białek
  • 1/2 szklanki cukru
  • 2 łyżki mąki

.

Sposób przygotowania

Na ciasto ubijamy białka na sztywną pianę. Dodajemy żółtka i miksujemy. Potem dodajemy wszystkie pozostałe składniki i miksujemy na gładką masę. Całość wylewamy na dużą blachę i pieczemy przez około 20 minut w 180 stopniach.

Gdy ciasto ostygnie, należy je pokroić, ale tak, by przykryło całe lody. Najprościej „obklejać” lody ciastem na folii spożywczej. Pamiętajcie, że lody muszą być obłożone ze wszystkich stron i to dość szczelnie, żeby później nie przewodziło ciepła. Całość zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do zamrażarki na kilka godzin (najlepiej na noc). Co prawda można je tam trzymać do momentu wygaśnięcia daty przydatności do spożycia lodów, ale myślę, że długo nie wytrzymają 😉

Ubijamy 8 białek na sztywną pianę, dodajemy cukier oraz mąkę. Masa musi być sztywna i musi być jej dość dużo. Jeżeli więc zabraknie wam białek żeby szczelnie przykryć całe ciasto, doróbcie jeszcze.

Wyjmujemy ciasto z lodówki i dokładnie, szczelnie, grubą warstwą białek przykrywamy nasze lody. Wszystkie czynności wykonujemy bardzo szybko żeby zminimalizować roztopienie lodów.

Wkładamy całość do piekarnika, nastawiamy pieczenie od góry i temperaturę 200 stopni. Pieczemy do momentu aż białka się nie zrumienią.

Po wyłożeniu podajemy od razu na stół i kroimy. Oczywiście można całość przybrać czym dusza zapragnie. Ja swoje polałam odrobiną karmelu i delicjami.

.

Smacznego!

Katarzyna Dolata

Komentarze