Domowy chleb wydawać się może trudny do zrobienia. Jednak po pierwszym razie stwierdzicie, że warto się trochę natrudzić dla niepowtarzalnego smaku i aromatu. 

Początkowo uważałam, że zrobienie zakwasu jest niemożliwie skomplikowane. Kiedy okazało się że jednak nie, pojawił się kolejny problem. Zapach. Byłam przekonana, że przygotowane przeze mnie zakwasy są popsute, ponieważ wydzielały dziwny, piwny zapach.
Później okazało się że taki specyficzny zapach ma towarzyszyć przygotowaniu zakwasu.

Kolejnym problemem okazała się systematyczność. Co jest w moim przypadku baardzo niepokojące, bo co jak co ale ja jestem systematyczną i obowiązkową istotą. Mam na to świadków ;-).
Niestety mój zakwas nie mógł się o tym przekonać.
Ale to już nie moją wina. W okresie kiedy go przygotowywałam, wielu znajomych obchodziło urodziny. I to nie jakieś urodziny tylko akurat te okrągłe, 30ste. I o co chodzi ? A o to, że razem z Magdą, która postanowiła ze mną przygotować swój zakwas (we dwie raźniej), umówiłyśmy się na dokarmianie naszych zakwasów o 21.
A ja powroty do domu zaliczałam dużo później. Jednak muszę pochwalić mój zakwas, że pomimo braku regularnych karmień, był dzielny i wyrósł i dał nam pyszny chleb :-).

.

Składniki:

  • 2 cebule
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 10 g świeżych drożdży
  • 125 g zakwasu
  • 500 g mąki pszennej (750/850)
  • 200 ml letniej wody
  • 1,5 łyżeczki soli

.

Sposób przygotowania:

  1. Mąkę wsypujemy do dużej miski. Pośrodku robimy wgłębienie i umieszczamy w nim pokruszone drożdże.
  2. Zakwas rozcieńczamy w 3 łyżkach letniej wody i wlewamy na drożdże.
  3. Całość mieszamy, przykrywamy i odstawiamy na 20 minut.
  4. Cebule obieramy i kroimy.
  5. Oliwę podgrzewamy na patelni i dodajemy cebule. Smażymy ok 10 minut na średnim ogniu. Cebula powinna się lekko zarumienić.
  6. W pozostałej wodzie rozpuszczamy sól.
  7. Przestudzoną cebulę dodajemy do ciasta. Wlewamy również wodę.
  8. Mieszamy składniki, zaczynając od środka naczynia, a kończąc na jego brzegach. { Jeżeli jesteśmy właścicielami automatu do pieczenia chleba, w tym momencie nastawiamy maszynę na wyrabianie ciasta i czekamy. }
  9. Kładziemy ciasto na posypaną mąką stolnicę i energicznie ugniatamy je przez 10 minut. W razie potrzeby dodajemy trochę mąki.
  10. Zwijamy ciasto w kulkę i umieszczamy w posypanej mąką salaterce. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na godzinę, żeby ciasto urosło. Powinno podwoić swoją objętość.
  11. Kiedy ciasto wyrośnie, zwijamy je szybko ugniatając i formujemy dwa bochenki.
  12. Przykrywamy i odstawiamy na godzinę, żeby ciasto dalej rosło.
  13. Nagrzewamy piekarniki do maksymalnej temperatury.
  14. Po 5 minutach zmniejszamy temperaturę do 200 – 220 stopni C. Pieczemy około 30 minut.

.

Marta Czernik

https://nietylkokuchnia.blogspot.com/

Komentarze