Od pewnego czasu gęsina wraca na nasze stoły. Jeśli szukamy ciekawego przepisu, które z pewnością nam wyjdzie warto wypróbować gęś po podlasku.

Hodowla gęsi ma w Polsce długą tradycję. Najbardziej popularne stały się w XIX wieku, kiedy to na warszawskiej giełdzie sprzedawano 3,5 miliona gęsi rocznie. Obecnie większość zwierząt wyhodowanych w Polsce trafia na rynki zachodnie, dlatego podjęto akcję promocji jedzenia gęsiny w naszym kraju.

Gęsina to smaczne, ciemne mięso o przyjemnym aromacie. Polska gęś owsiana jest eksportowana przede wszystkim do Niemiec, ale także na Daleki Wschód, gdzie np. gęsie łapy cieszą się ogromnym popytem, gdyż odpowiednio przyrządzone są tam wielce poszukiwanym afrodyzjakiem. W rodzimej kuchni staropolskiej nadal żyje tradycja podawania gęsi w dzień św. Marcina (11 listopada) – choć mam wrażenie, że dość rzadko – bo gęś jest nadal trudno dostępna w sklepach. Nawet w moim wielkopolskim domu nie jedliśmy gęsi.

.

Składniki:

  • pół gęsi
  • marchewka
  • pietruszka
  • kawałek selera
  • por
  • 1 cebula
  • łyżka mąki
  • 1 – 2 żółtka
  • majeranek
  • masło
  • gałka muszkatołowa
  • sól i pieprz

.

Sposób przygotowania:

Gęś nacieramy solą kroimy na kawałki i gotujemy na wolnym ogniu. Dodajemy marchewkę, pietruszkę, seler, por i cebulę. Gotujemy do miękkości. Redukujemy wywar, a następnie dodajemy zasmażkę przygotowaną z mąki i masła. Dokładnie mieszamy, przyprawiamy solą, majerankiem i gałką muszkatołową. Sos mieszamy z surowymi żółtkami i podajemy.

.

Smacznego!

Dawid Brandebura

Komentarze