To chyba oczywiste, że cykl artykułów o powyższej nazwie rozpoczniemy od wody. Podobnie jak dzisiaj, tak i we wczesnym średniowieczu, odgrywała ona decydującą rolę w kuchni. Jak ją pozyskiwano? Do czego, oprócz celów spożywczych i higienicznych służyła? Jakie technologie pomagały naszym przodkom korzystać z dobrodziejstwa wody?

Preferencje osadowe dawnych  Słowian

Studnia Smaki z Polski

Nasi przodkowie osiedlali się głównie w miejscach, gdzie przede wszystkim było dużo wody.

Nikomu nie trzeba przypominać jak wiele zastosowań ma woda. Była nie tylko podstawowym napojem i elementem kuchni lub też nie można się było bez niej obyć podczas gotowania lub przetwarzania pożywienia. Nic więc dziwnego, że nasi przodkowie osiedlali się głównie w miejscach, gdzie przede wszystkim było dużo wody.

Dzięki temu starczało jej tak na potrzeby ludzi jak i zwierząt hodowlanych. We wczesnym średniowieczu na terenach dzisiejszej Polski woda była czysta a zatem jeden zbiornik czy ciek wodny dostarczał wodę na wszelkie możliwe potrzeby. Od gospodarczych, przez techniczne i higieniczne, po spożywcze. Jak twierdzą Paweł i Hanna Lisowie: „Wydaje się, że szczególnie preferowanymi przez Słowian zbiornikami wodnymi były źródła, istotne dla celów kultowych, ale być może także spożywczych”. Oprócz tego, że źródła podlegały eksploatacji były również otaczane czcią oraz składano im ofiary. Więcej na ten temat znajduje się w opisanej już wcześniej na naszym portalu serii: pożywienie duchowe w kulturze dawnych słowian.

Istnieją powody by przypuszczać, że nasi przodkowie cenili źródła nie tylko z powodu składanej im czci, ale także zdawali sobie sprawę z wartości wody źródlanej jako napoju. W Kronice Czechów autorstwa Kosmasa czytamy: „…nieskażone źródła dawały zdrowy napój”. Czy na tej podstawie można twierdzić, że nasi przodkowie cenili czystą, źródlaną wodę jako zdrowy napój? W. Hensel mówi, że:

”[…] obfitość źródeł mineralnych występujących na ziemiach słowiańskich i poświadczona ich znajomość, nieraz od pradziejów, sugeruje, że orientowano się we wczesnym średniowieczu w leczniczych właściwościach przynajmniej części z nich”.

Słowiańskie studnie

Wiadro na Smaki z Polski

Użycie drewnianego cembrowania świadczy o tym, że nasi przodkowie znali przeróżne techniki budowlane: zrębową, sumikowo-łątkową oraz palisadową.

W języku staropolskim istnieje wiele słów określających źródło wody. Są nimi między innymi: zdrój, stok, wierzch oraz krynica. Ta ostatnia nazwa wywodzi się z tego samego rdzenia co słowo „skrzynia”. Może to sugerować, że nasi przodkowie obudowywali źródła z których korzystali. Mogły to być właśnie drewniane bądź kamienne skrzynie – cembrownie.

Jednak czasami Matka Natura postąpiła swej łaski i wodę trzeba było do osady doprowadzić. Do sytuacji w której trzeba było „sztucznie” doprowadzić wodę mogło dojść choćby z uwagi na względy obronne. Wtedy dawni Słowianie budowali studnie cembrowane kamieniami lub drewnem. Użycie drewnianego cembrowania świadczy o tym, że nasi przodkowie znali przeróżne techniki budowlane: zrębową, sumikowo-łątkową oraz palisadową. Wyjątkową techniką budowy szczyci się berlińskie Duppel (Berlin jest wszak osadą założoną przez dawnych Słowian). Wyjątkowość tej studni polega na technice cembrowania przypominającą łączenie gontu. Odkrywano również słowiańskie studnie drążone w skalistym podłożu. Na obiekt zbudowany w ten sposób trafiono w Wiślicy i jest pewne, że funkcjonował już od najmłodszych faz wczesnego średniowiecza.

Odkrycia studni są niezwykle cenione przez archeologów. Dolne partie cembrowin znajdujące się zazwyczaj poniżej poziomu wód gruntowych odnajdywane są z reguły w na tyle dobrym stanie, że umożliwiają nie tylko przebadanie sposobu w jaki studnia została skonstruowana, ale również wykonanie analiz dendrochronologicznych zachowanego drewna a tym samym uzyskanie precyzyjnej daty powstania budowli.

Nie zawsze jest to jednak takie proste. Wykopaliska w grodzisku Chodlik, konkretnie właśnie studnia, wskazują według analiz, że pochodzi ona z roku 725 albo… 945 sprawiajac archeologom przykrą niespodziankę i rzucając im prawdziwe wyzwanie. Dodatkowo wypełnisko studni daje wiele materiałów archeobotanicznych co pozwala potwierdzić jakie rośliny były znane i wykorzystywane w czasie gdy korzystano z tej studni. Dzięki temu znalezisku Paweł i Hanna Lisowie uzyskali unikalną wiedzę odnośnie kuchni dawnych Słowian. Po trzecie wreszcie, studnie są niesamowicie wartościowe dla archeologów z uwagi na naczynia, które często się w nich odnajduje. Dzięki wiedzy dostarczonej przez analizę dendrochronologiczną jest to niezwykle cenna informacja, która wskazuje jakie naczynie używane były w gospodarstwie domowym na przestrzeni czasu funkcjonowania studni. Daje to kolejne wiadomości odnośnie kuchni dawnych Słowian.

Garnki w studni

Studnia z wodą

Czyżby nasi przodkowie wrzucali naczynia do studni specjalnie? A może było to jednak dziełem przypadku?

Zatrzymajmy się na chwilę na odnajdywanych naczyniach ceramicznych w studniach. To zjawisko pojawia się przy prawie każdej odkopanej studni – niezależnie od czasu i miejsca. Należy się nad tym chwile zastanowić. Czyżby nasi przodkowie wrzucali naczynia do studni specjalnie? A może było to jednak dziełem przypadku? Ciekawą hipotezę postawił W. Hensel, autor m.in. „Polski starożytnej”.

Badacz zastanawiał się nad tym dlaczego nad wieloma studniami nasi przodkowie stawiali dachy. Tak jest choćby w miejscowości Stare Mesto na Morawach. Wokół studni stawiano słupy a na nich dach. Hensel sugeruje, że ochrona wody przed zanieczyszczeniem nie musiała być jedynym czy nawet właściwym celem stawianych dachów. Być może, jak twierdzi badacz, studnie były

naturalnym miejscem spotkań, a co za tym idzie, wymiany informacji. Zatem studnie wyposażone w daszki zapewniałyby w czasie opadów deszczu dogodne warunki do wymiany lokalnych plotek przez ciekawe sąsiedzkich nowinek gospodynie, które w ferworze rozmowy mogły czasem niechcący upuścić garnek”.

Od studni…

Słowianki w wodzie

Woda służyła naszym przodkom również do celów kultowych!

Do czerpania wody ze studni służyły głównie drewniane naczynia. W odróżnieniu do naczyń ceramicznych, te wykonane z drewna po wpadnięciu do wody nie tonęły i można je było ponownie wyłowić. „Były to prawdopodobnie klepkowe wiadra wyposażone w kabłąki, o które zaczepiano tzw., kulki – drewniane żerdki z haczykowatym zaczepem, uformowanym z odrostka gałęzi, umożliwiające sięgnięcie głębiej do wnętrza cembrowiny” piszą Lisowie.

W trakcie korzystania z głębszych studni używano prawdopodobnie żurawia. Żurawie studzienne można jeszcze zobaczyć we współczesnych wsiach np., na Podlasiu. Podobnie rzecz ma się z nosidłami. Dwie odmiany nosideł: drążkowe i nieckowate (deskowate) były używane przez dawnych Słowian, co potwierdzają choćby wykopaliska w Opolu czy Niestronnie.

…do chałupy.

W domostwach wodę stawiano w pobliżu paleniska. Świadczą o tym nie tylko wykopaliska, ale również źródła pisane. Ibrahim ibn Jakub pisze, że „Wewnątrz znajdują się zbiorniki na wodę”. Jednak po wnikliwej analizie dochodzimy do wniosku, że arabski badacz mógł mieć na myśli raczej słowiańskie łaźnie aniżeli domostwa. Łaźnie takie działały na zasadzie sauny stąd pytania odnośnie wspomnianego fragmentu źródła. Niemniej jednak istenieje wysokie prawdopodobieństwo, że przechowywana w dużych naczyniach klepkowych lub ceramicznych woda służąca do higieny mogła mieć również zastosowanie spożywcze.

Słowiański wodociąg

Smaki z Polski

Nasi przodkowie śmiało mogą się równać ze współczesną im kulturą ośrodków zachodnioeuropejskich!

Co najważniejsze, nasi przodkowie korzystali z wodociągów. Znajomość zawiłej i skomplikowanej technologii pozwalającej zbudować funckjonujący wodociąg potwierdzają wykopaliska w Nowogrodzie. Odnaleziono tam  drewniane rury i beczkowate zbiorniki, które bez cienia wątpliwości są pozostałościami działającego na początku (sic!) XI wieku wodociągu!

I choć fakt ten, zdaniem W. Hensla, niekoniecznie musi świadczyć o specjalnej trosce mieszkańców Nowogrodu o higienę, to bez wątpienia określa poziom kultury materialnej naszych słowiańskich przodków, która śmiało mogła się równać ze współczesną jej kulturą ośrodków zachodnioeuropejskich” – podkreślają Hanna i Paweł Lisowie, autorzy książki „Kuchnia Słowian. O żywności, potrawach i nie tylko…”, źródła podanych powyżej informacji.

Komentarze