Zmiana Tabu w historii

wiewiórkaPrzez stulecia zmieniały się nasze zakazy dotyczące tego co wolno jeść, a co nie. W czasach słowiańskich polowano na patki, które dziś nikt by nie zjadł czyli: kruki, wrony, jastrzębie. Dochodzą do tego ssaki, które również czasem były zjadane, np. żbiki, wiewiórki, chomiki, rysie, bobry, czy też susły.

W okresie kuchni staropolskiej przysmakiem na polskich stołach były bociany, czaple, łabędzie oraz pawie. Dochodziły do tego ślimaki i żaby, na które przepisy znalazły się w Compendium Ferculorum. Kuchnia bardziej przypominała dzisiejszą indonezyjską z ogromem przypraw oraz łączeniem smaków słodkich, ostrych i kwaśnych.

Jak widać tabu zmienia się z biegiem lat. Dziś jedzenie wyżej wymienionych zwierząt jest nie do pomyślenia, jednak w tamtych czasach nie było niczym szczególnie dziwnym.

.

Współczesne kulinarne tabu

W zależności od regionu zakres żywności objętym tabu jest rożny. Na świecie krajem z najmniejszą ilością kulinarnego tabu są oczywiście Chiny, natomiast w Europie przoduje Francja ze swymi ślimakami i żabimi udkami. Jak już wspomniałem na początku tabu może mieć podłoże religijne lub kulturowe.

.

Wieprzowina

Chyba najbardziej znanym na świcie jest zakaz jedzenia wieprzowiny w Islamie i Judaizmie. Świnie określane są jako zwierzęta nieczyste, których należy się wystrzegać. Zasady koszerności, których przestrzegają żydzi nie pozwalają na spożywanie wieprzowiny. Podobnie jest w islamie, który mówi o produktach halal (czystych) oraz haram (nieczystych).

Co ciekawe badania archeologiczne potwierdziły, że na bliskim wschodzie w przeszłości hodowano i jedzono świnie, które gromadziły się w lasach. Wraz z zwiększaniem się populacji ludności zaczęto wycinać miejscowe lasy by założyć pola uprawne, co doprowadziło do zmniejszenia ilości świń oraz opłacalności hodowli. Zwierzęta w odróżnieniu od bydła nie trawią celulozy, dlatego musiały być karmione zbożem przeznaczonym dla ludzi. Bardziej opłacalne były owce, kozy i krowy.  Oczywiście poza tą koncepcją przedstawiciele innych teorii próbują wyjaśnić na swój sposób, dlaczego zaprzestano jeść ten rodzaj mięsa.

.

Wołowina

Hinduizm natomiast zakazuje zabijania i jedzenia bydła. Wierzy się, że krowa znajduje się tylko jeden poziom niżej od człowieka w hierarchii reinkarnacji. Zabicie krowy skutkuje spadnięciem w kolejnym życiu na ostatni, czyli 87 stopień. Tabu w Indiach miało również wpływ na nasz język – w Polsce pojawiło się pojęcie świętej krowy :)

 święta krowa

.

Konina

Jak wiemy z historii konie odegrały niezwykle ważna rolę w tworzeniu cywilizacji. Dzięki nim można było w szybki sposób przemieszczać się, przewozić towary, a nawet zaatakować wroga. Ze względu na wartość jaką koń stanowił dla człowieka w wielu miejscach na ziemi konina nie jest jadana do dziś. Tabu kulinarne miało również podłoże religijne. Żydzi oraz Muzułmanie koniny nie jedzą. Również w krajach katolickich przez wiele lat zabronione było spożywanie tego mięsa. Jednak w sytuacjach kryzysowych, kiedy nie było nic innego, również konina pomagała przetrwać ciężkie czasy. Było tak zarówno w Polsce jak i w innych krajach. O jedzeniu mięsa koni możemy przeczytać choćby w trylogii Sienkiewicza. Obecnie pomimo tego, że raczej nie jemy koniny Polska jest największym w Europie eksporterem tego mięsa.

.

Mięso psa

Co ciekawe w Polsce panuje tak duże tabu w przypadku psów, że w naszym języku nie istnieje nawet nazwa określająca psie mięso, choć potocznie określa się je jako psina. O tym tabu mogliśmy się przekonać kilka miesięcy temu, kiedy to pojawiła się informacja, że w Warszawie ma powstać restauracja serwująca psie mięso. W Internecie zawrzało. Posypały się fale krytyki na rzekomego restauratora. Później zaprzeczył tym doniesieniom, jednak jednocześnie przypomniał, że zakazu jedzenia psów w Polsce nie ma i dlatego jeśli będzie chciał będzie to robił razem ze swoimi znajomymi. Mimo że sprawa budzi kontrowersję należy przypomnieć również o naszych, starych sposobach na zwalczanie różnych dolegliwości w postaci psiego smalcu. W Polsce od wieków uważa się go za niezwykle zdrowy. Podobno pomaga na astmę, problemy dermatologiczne oraz na ból. O tym, że ten proceder wcale nie jest odosobniony świadczą pojawiające się wciąż nowe wiadomości o ludziach zabijających psy dla smalcu. Ostatni taki przypadek pochodzi z Woli Radziszowskiej z maja tego roku.

Na świecie psinę jada się głównie w Chinach, Korei, Wietnamie, czy też na Flipinach. Istnieją określone „smaczne” rasy, które specjalnie hoduje się do celów kulinarnych. Co ciekawe w Europie przypadki zjadania tych zwierząt pojawiają się w Szwajcarii. W przeszłości podobny proceder odbywał się w Niemczech. Wiadomo to z rejestrów uboju zwierząt do celów kulinarnych. Istniały specjalnie rzeźnie, w których można było skosztować dań przygotowanych z psiny.

.i

Komentarze