Od połowy  XX wieku na kartach historii zapisał się socjalizm, który trwając do końca lat’80 w specyficzny sposób stał się symbolem współczesnej tożsamości kulinarno kulturowej Polaków, odbijając się do dziś echem (żeby nie powiedzieć octem 😉 ). Chcąc omówić kulinaria PRL-u nie sposób nie przytoczyć „Kuchni Polskiej”, która stała się swego rodzaju „biblią matki polki”. Wznawiana przez wiele lat „uczyła” zarówno przyrządzania potraw jak i pracy w kuchni. Współczesne wydania nawiązują do konwencji wydania pierwszego- treściwa prosta forma. I jako jedyne chyba książki o tematyce kulinarnej pozbawione są licznych, wręcz albumowych fotografii.

Silnie naładowany ideologicznie ustrój „przemycał” swoje doktryny również na kartach książek kucharskich. Kulinarny epos tamtych lat „Kuchnia Polska” pod redakcją Stanisława Bergera (sądzę, że tę pozycje posiada absolutnie każdy obywatel naszego kraju) we wstępie przedstawia pogląd stawiający socjalizm na staży racjonalnej diety obywateli: uświadamiając obywateli o słuszności diety proponowanej przez ustrój w następujący sposób: „rzecz jasna, że problem racjonalnego żywienia nie był i nie mógł być prawidłowo rozwiązany w Polsce kapitalistycznej, gdzie istniała ogromna dysproporcja między złym odżywianiem się szerokich mas ludności, a luksusowym odżywianiem się uprzywilejowanych grup ludności.

Ustrój socjalistyczny, wysuwając na pierwszy plan dobro człowieka dąży nieustannie do poprawy jego bytu. Problem zatem racjonalnego żywienia człowieka w krajach socjalizmu nabiera szczególnego znaczenia i przywiązuje się doń wielką wagę”.

Oczywiście realia weryfikowały na bieżąco kulinarne założenia „epoki”, a proponowane przez PRL racjonalne żywienie mogłoby uzyskać miano „dietetyki represyjnej”, przecież o jadłospisie przeciętnego obywatela decydowały odgórne zarządzenia dotyczące pośrednio dostępności towarów żywnościowych na rynku.

.

Składniki

  • 500g mięsa gulaszowego wieprzowego
  • 200g szpondra wołowego
  • 3 marchewki
  • 1 pietruszka korzeń
  • 1 seler
  • Por
  • Cebula
  • Liść laurowy, ziele angielskie, pieprz, sól do smaku

.

Sposób przygotowania

Jak w poprzednich przepisach mięso gotujemy do miękkości, z pewnością dłużej niż kurczaka. Po ugotowaniu mięso i marchew kroimy układamy w naczyniach i zalewamy również żelatyną rozpuszczoną w bulionie. Odstawiamy w chłodne miejsce do zastygnięcia.  Ciekawy sprawdzony smak tej mięsnej galarety – smak nieco przypominający ozorki w galarecie, lecz potrawa ta jest znacznie szybsza w przygotowaniu. Oczywiście podajemy z octem spirytusowym i pieczywem.

.

Smacznego!

Maciej Kasprzak

Fot. Maciej Kasprzak  (Asz,nl)

Komentarze